16/06/2026
Stephen King powiedział kiedyś, że horror nie polega na potworze za drzwiami. Polega na tym, że wiesz, iż coś tam jest — zanim jeszcze klamka drżnie.
Właśnie to próbuję uchwycić w serii Światy Równoległe.
„Pustynny Rajd" powstał z pytania: co by było, gdyby dwa samochody z lat pięćdziesiątych pędziły przez krajobraz, który nie powinien istnieć? Nie ma tu zombie ani wampirów. Jest droga — pozornie zwykła — i atmosfera, która sprawia, że coś ściska w żołądku.
Zardzewiały kolos i zielona limuzyna. Obaj jadą za szybko. Obaj przed czymś uciekają.
W chmurach pojawia się twarz — niewyraźna, jakby wyciśnięta z pary i lęku. Po prawej stronie czarna sfera wygina przestrzeń wokół siebie. Piorun nie spada — on stoi. Jakby czas się zatrzymał właśnie w tej chwili, tuż przed.
Tuż przed czym?
To pytanie zostawiam otwarte. King też rzadko tłumaczył wszystko do końca — i właśnie dlatego jego światy tak długo zostają w głowie.
Seria Światy Równoległe będzie rozrastać się o kolejne prace. Każda z nich to osobna historia, osobna droga — ale ten sam niepokój na horyzoncie.
Juliusz Żełudkowski
zeludkowski.com | zeski.pl
https://www.artmajeur.com/juliusz-zeludkowski/pl/dziela-sztuki/20087944/pustynny-rajd