13/02/2026
Czy Magda znalazła swoje auto na parkingu?
Wracamy z częścią drugą naszej współpracy z galerią handlową
Na tym etapie był już kontrolowany chaos.
Checklisty w digitalu, papierowa mapa z ręcznie nanoszonymi nośnikami, długopis non stop w ruchu. Wszystko, co analogowe, trzeba było przełożyć na wersję cyfrową.
Checklisty zamieniły się w Excela: jedna karta = jeden nośnik.
Typ, lokalizacja, stan, funkcja: działa / nie działa / prowadzi / nie prowadzi. Powstał konkretny dokument, bez zgadywania.
Bardzo ważnym momentem było też spisanie przez każdą z nas strumienia świadomości, czyli wszystkich obserwacji, frustracji i „aha momentów”.
Dopiero potem: wspólny dokument, mniej odczuć, więcej chłodnej analizy i wniosków.
Centrum handlowe to przede wszystkim ludzie.
Rodziny z dziećmi, osoby starsze, ktoś „tylko po jedną rzecz” i ktoś, kto spędza tam pół dnia. Sprawdziłyśmy, czy każda z tych osób jest w stanie dotrzeć do celu bez błądzenia i nerwów.
Żaden obiekt nie działa w próżni, więc zajrzałyśmy też do innych galerii i sprawdziłyśmy, jak one radzą sobie z prowadzeniem klientów.
Na tej podstawie powstała dream mapa. Idealne rozmieszczenie istniejących i brakujących nośników wraz z naszymi rekomendacjami.
Na koniec: plik FINAL.
Pełny audyt: co jest, co działa, co nie, dlaczego, co warto zmienić i jak. Dużo zdjęć, map, opisów i dobrych praktyk, wszystko jasno i zrozumiale dla klienta.
Robiłyśmy to razem z 🖤
Wchodzisz tylko po jedną rzecz, a wychodzisz po 40 minutach krążenia. Brzmi znajomo?