05/09/2026
**KOREKTA Z MOJEJ STRONY: DAŁEM SIĘ ZMANIPULOWAĆ NAGRANIEM Z BRONISŁAWEM KOMOROWSKIM**
https://demagog.org.pl/na-biezaco/komorowski-przewidzial-smolensk-wraca-zmanipulowany-film/?utm_source=chatgpt.com
Publikując i analizując materiały dotyczące Smoleńska, natrafiłem na znane nagranie Bronisława Komorowskiego, w którym padają słowa:
**„Nie pretenduję do roli wieszcza czy proroka”**
oraz:
**„przyjdą wybory prezydenckie albo prezydent będzie gdzieś leciał i wszystko się zmieni”.**
Przyznaję uczciwie: **dałem się temu materiałowi zmanipulować.**
Zestawienie tych dwóch wypowiedzi, szczególnie oglądane już po katastrofie z 10 kwietnia 2010 roku, robi bardzo mocne i niepokojące wrażenie. Sam również odczytałem je początkowo jako niezwykle dziwną wypowiedź w kontekście późniejszych wydarzeń.
Dopiero po przeczytaniu analizy Demagoga wróciłem do źródła i sprawdziłem pełny kontekst.
I fakty są następujące.
Oryginalny wywiad Bronisława Komorowskiego został przeprowadzony **29 kwietnia 2009 roku w „Kontrwywiadzie” RMF FM Konrada Piaseckiego**.
Problem polega na tym, że fragment rozpowszechniany w internecie został **sugestywnie zmontowany**.
Zdanie:
**„Nie pretenduję do roli wieszcza czy proroka”**
pada na samym początku rozmowy.
Natomiast słowa:
**„przyjdą wybory prezydenckie albo prezydent będzie gdzieś leciał i wszystko się zmieni”**
padają dopiero około półtorej minuty później i dotyczą **zupełnie innego wątku**.
Rozmowa dotyczyła konfliktu wokół **nominacji ambasadorskich**, przede wszystkim kandydatury Anny Fotygi na ambasadora przy ONZ.
Komorowski przywoływał przykład Andrzeja Krawczyka, który początkowo przebywał w Bratysławie jako chargé d’affaires, a później — w związku z wizytą prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Słowacji — został ambasadorem.
I właśnie **do takich zagranicznych podróży prezydenta** odnosiło się zdanie o tym, że „prezydent będzie gdzieś leciał”.
Sens był więc mniej więcej taki:
jeżeli gdzieś będzie potrzebna oficjalna wizyta prezydenta, brak ambasadora może stać się praktycznym problemem i sytuacja związana z nominacją może się zmienić.
**Nie była to wypowiedź o katastrofie lotniczej.**
Co więcej, internetowa wersja filmu zestawia dwie wypowiedzi, które w oryginale **nie następowały bezpośrednio po sobie**, tworząc wrażenie, że Komorowski mówi o sobie jako o „wieszczu”, a następnie wypowiada tajemnicze zdanie o przyszłym locie prezydenta.
W pełnym nagraniu takiego związku między tymi wypowiedziami po prostu nie ma.
Dlatego chcę ten element **jednoznacznie sprostować**.
Mam nadal własne pytania i wątpliwości dotyczące katastrofy smoleńskiej. Nadal interesują mnie między innymi analizy zdjęć satelitarnych, sprawa hangaru nr 21, badania ekspertów czy szereg innych okoliczności związanych ze Smoleńskiem.
Ale jeśli chcę szukać prawdy, muszę stosować tę samą zasadę również wobec informacji, które **pasują do moich własnych podejrzeń**.
Jeżeli argument okazuje się zmanipulowany — trzeba go odrzucić.
Bez względu na to, czy jest dla naszej własnej narracji wygodny, czy nie.
Dlatego w przypadku nagrania Bronisława Komorowskiego mówię jasno:
**dałem się zmanipulować sugestywnemu montażowi. Sprawdziłem pełne źródło. Koryguję swoją wcześniejszą ocenę.**
I przy okazji polecam każdemu podobną zasadę:
**nie wystarczy sprawdzić, czy polityk rzeczywiście wypowiedział dane słowa. Trzeba jeszcze sprawdzić, co powiedział przed nimi, co powiedział po nich i o czym w ogóle była rozmowa.**
Bo można użyć prawdziwych słów człowieka i jednocześnie stworzyć z nich **fałszywy przekaz**.
A jeżeli naprawdę chcemy dojść do prawdy o Smoleńsku, powinniśmy eliminować manipulacje niezależnie od tego, z której strony pochodzą.
**Prawda nie potrzebuje słabych ani zmanipulowanych argumentów.**
W sieci ponownie popularność zdobywa film w którym Bronisław Komorowski rzekomo przewiduje katastrofę, która wydarzyła się w Smoleńsku.