Data Max Recovery - Odzyskiwanie danych

Data Max Recovery - Odzyskiwanie danych Profesjonalne laboratorium odzyskiwania danych z dysków HDD/SSHD/SSD, macierzy dyskowych RAID i kart pamięci.

Bezużyteczne programy do odzyskiwania danych….. i pewnie spodziewacie się, że podam nazwy programów, których nie warto u...
01/02/2023

Bezużyteczne programy do odzyskiwania danych

….. i pewnie spodziewacie się, że podam nazwy programów, których nie warto używać. Nie, musiałbym wymienić ich całkiem sporo. Może po prostu napiszę krótko – wszystkie. Spieszę też uściślić, że chodzi o sytuacje, w których doszło do przypadkowego sformatowania dysku lub skasowania danych. Niektórzy z was powiedzą – żadne odkrycie, mając na myśli dyski SSD, w których zaimplementowana jest funkcja TRIM. A co jeśli powiem, że programy do odzyskiwania danych są też bezużyteczne jeśli będziemy chcieli odzyskać dane z pewnej grupy klasycznych dysków talerzowych HDD? Słowo klucz, a raczej skrót to SMR (Shingled Magnetic Recording) , co w wolnym tłumaczeniu oznacza gontowy zapis magnetyczny. W dużym uproszczeniu, głowica zapisująca tworzy ścieżkę znacznie szerszą, niż ta, która potrzebna jest do odczytu. Dlatego, kolejna zapisywana ścieżka, nadpisuje część szerokości poprzedniej stąd też nazwa zapis gontowy. Jaki to ma wpływ na odzyskiwanie danych? Bardzo duży, dlatego, że dysk zaczyna zarządzać zapisanymi na nim danymi. Jeśli skasujemy dowolny plik, dysk nie będzie mógł nic zapisać w zwolnionym miejscu, bo przy okazji zniszczyłby dane na sąsiednich ścieżkach. W okresie naszej bezczynności oprogramowanie dysku poprzenosi dane, tak żeby zlikwidować powstałe „dziury” i przygotować ścieżkę i sąsiednie do ponownego zapisu, co może doprowadzić do klasycznego nadpisania skasowanych danych. Oprogramowanie dysku może być naprawdę sprytne, jeśli zostanie zwolniony odpowiednio duży obszar, kontroler dysku nawet nie będzie próbował odczytać co jest tam zapisane, za sprawą oprogramowania wystawi nam po prostu same zera sugerując, że jest to pusta przestrzeń bez danych. Dlatego jeśli przez przypadek wykonamy szybki format dysku SMR, może się okazać, że cały dysk jest pusty, a jeśli nawet odnajdziemy strukturę plików, to nie będą się one otwierały bo będą wypełnione zerami. To wszystko dzieje się na poziomie oprogramowania dysku, a nie systemu operacyjnego. Rozwiązania i mechanizmy, zarządzania danymi na dyskach SMR są różne, w zależności od producenta dysków. Efekty użycia oprogramowania do odzyskiwania danych też mogą być różne, ale często kończą się totalnym fiaskiem.
Jeżeli „domowe sposoby” odzyskiwania danych zawiodą pamiętajcie, macie jeszcze nas. Trochę sobie z tym radzimy 😀.

18/01/2023

Awaria QNAP-a (RAID 5)

Początek roku okazał się dla nas dosyć pracowity. Wspomniałem w poprzednim poście o QNAP-ie, z którego odzyskiwaliśmy dane, co prawda temat został zamknięty jeszcze w zeszłym roku, ale przypadek był na tyle ciekawy, że warto poświęcić mu kilka linijek tekstu.
QNAP pracował na 4 dyskach w konfiguracji RAID 5. Problem pojawił się po awarii zasilania i restarcie, serwer niestety nie chciał się „podnieść”. Wszystkie dyski sieciowe NAS działają na podobnej zasadzie. Na każdym z dysków, na początku, znajduje się partycja systemowa serwera, stworzony jest klasyczny MIRROR (RAID1). Rozmiar partycji systemowej zwykle nie przekracza pojemności 2GB. Pozostała przestrzeń dyskowa przeznaczona jest do utworzenia właściwego magazynu danych, i w zależności od ilości dysków zainstalowanych w NAS-ie, może to być dowolny układ RAID (0, 1, 5, 6…).
System naszego QNAP-a znajdował się na 4 dyskach, można powiedzieć wow, super bezpiecznie. Życie pokazało co innego. Dysk, z którego startował nasz serwer złapał bad sektory w obrębie partycji systemowej. Po restarcie serwer nie mógł się podnieść, bo próbował to zrobić z niesprawnego dysku. Nie mógł przełączyć się na kolejny sprawny dysk, bo informacja, że sprawny system znajduje się na pozostałych 3 dyskach, zapisana jest na partycji systemowej, a ta nie startowała – błędne koło.
RAID 5 na 4 dyskach nie jest dla nas zbyt dużym wyzwaniem i jego poskładanie nie zajęło nam zbyt dużo czasu, dłużej trwało skopiowanie danych.
Cóż, na koniec powtórzę to co mówiłem już wiele razy, myślę, że niektóre NAS-y nie są do końca „szczęśliwie” oprogramowane i trzeba na nie uważać.

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku
23/12/2022

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku

RAID 0 to zły pomysłNie wiem jak to się dzieje, ale od kilku lat na koniec roku zawsze trafiają do nas zlecenia odzyskiw...
23/12/2022

RAID 0 to zły pomysł

Nie wiem jak to się dzieje, ale od kilku lat na koniec roku zawsze trafiają do nas zlecenia odzyskiwania danych z macierzy dyskowych. I jak do tej pory nic się nie zmienia w tej materii. Przywróciliśmy do pracy poprzedni serwer, ale kolejny nie dał nam niestety żadnych szans na triumfowanie sukcesu. Przede wszystkim był fatalnie skonfigurowany. RAID 0 , czyli klasyczny STRIPE bez danych nadmiarowych, nie jest dobrym pomysłem na tworzenie przestrzeni dyskowej na dane. Awaria jednego z dysków, powoduje natychmiastowe rozpięcie całej macierzy, a odzyskanie danych wymaga uruchomienia uszkodzonego dysku i wykonanie jego, najlepiej, 100% kopii. Nasza macierz zbudowana była na dwóch dyskach SAS-owych. Jeden został całkowicie zeszlifowany. Ciemniejszy ślad (prawy górny róg) na prawym zdjęciu to miejsce, z którego starliśmy ferromagnetyk. Całe wnętrze dysku jest zapylone, można powiedzieć „mamy dane w chmurze”, ale bez szans na ich wyciągnięcie. Stawianie RAID 0 było kiepskim pomysłem, tworzenie na nim maszyn wirtualnych – też. Myślę, że RAID 0 miał swoje uzasadnienie kilkanaście lat temu, kiedy dyski nie osiągały dzisiejszych pojemności, a potrzeba tworzenia dużych przestrzeni na dane wymuszało tego typu rozwiązania. Szkoda, wystarczył jeden dysk więcej aby przejść na wyższy poziom - RAID 5, co prawdopodobnie uratowało by dane.
Kończymy odzyskiwanie danych z czterodyskowego QNAPA w RAID 5. Awaria dosyć ciekawa, ale o tym kilka słów po świętach.

Przyznam szczerze, że nie widziałem już dawno tak fajnie skonfigurowanego serwera. Przestrzeń na dane zbudowana na RAID ...
12/12/2022

Przyznam szczerze, że nie widziałem już dawno tak fajnie skonfigurowanego serwera. Przestrzeń na dane zbudowana na RAID 5 i system Windows Serwer postawiony na dwóch dyskach w konfiguracji MIRROR. Takie rozwiązanie w przypadku awarii systemu operacyjnego pozwala na szybkie przywrócenie serwera do pracy. Ale coś co nie powinno się zdarzyć, wg Prawa Murphy'ego na pewno się wydarzy. Oba dyski z RAID 1, na których był system, uległy awarii w tym samym czasie, i strzał 6 w totolotka, oba dyski złapały po jednym błędzie dokładnie w tym samym numerze sektora na blisko 600mln możliwych. Po analizie okazało się, że do awarii doszło w czasie zapisywania logów historii, na dwóch dyskach wystąpił błąd i macierz została rozpięta. Teoretycznie postawienie nowego systemu powinno załatwić sprawę awarii, ale okazało się, że klientowi zależy na przywrócenie systemu z uszkodzonych dysków, ze względu na znajdujące się tam licencje i aktywowane oprogramowanie. Założyliśmy nowy MIRROR na nowych dyskach, sklonowaliśmy dyski (log z błędem nie miał znaczenia dla stabilności systemu) i podnieśliśmy serwer. Nie do końca wszystko od razu ruszyło, okazało się, że brakuje nam jednej partycji, na której było całe oprogramowanie (ktoś chyba próbował coś naprawiać), ale finalnie odnaleźliśmy brakującą partycję i przywróciliśmy serwer do pracy.

Time Machine – jak niechcący zniszczyć swoje daneTime Machine to pojęcie, które z pewnością znane jest każdemu użytkowni...
01/07/2022

Time Machine – jak niechcący zniszczyć swoje dane

Time Machine to pojęcie, które z pewnością znane jest każdemu użytkownikowi komputerów Apple. Często też pewnie spotykaliście się z komunikatem, który pojawiał się z chwilą podpięcia do naszego MAC-a przenośnego dysku USB, czy chcesz użyć tego dysku jako dysku do archiwizowania przy pomocy Time Machine? Szkoda, że w komunikacie brakuje informacji, że akceptacja wiąże się z usunięciem wszystkich znajdujących się na nim danych. Podobno jest to oczywiste, taką przynajmniej informację uzyskała nasza klientka na infolinii Apple. Osobiście trochę bym z tym polemizował, ja jestem „techniczny” i wiem jak działa mechanizm Time Machine, ale czy musi o tym wiedzieć przeciętny użytkownik Mac-a? Jeżeli ostrzeżenie, że wszystkie dane zostaną utracone jest wyświetlane przed próbą formatowania dysku, to dlaczego nie mogłoby się wyświetlić przed inicjalizacją na zewnętrznym dysku Time Machine skoro też wiąże się to z utratą zapisanych na nim danych?
Niestety nasza klientka miała pecha, Time Machine wykonał backup komputera, który zajął 1,4TB. Przed stworzeniem kopii bezpieczeństwa, na dysku zewnętrznym było około 1.5 TB zdjęć (Pani jest zawodowym fotografem). Uratowaliśmy tylko jedną sesję (ok. 70GB).

Może ten krótki wpis uratuje kiedyś, kogoś przed podobnym zdarzeniem, a może jest zupełnie zbędny, a może faktycznie komunikat wyświetlony na ekranie Twojego MAC-a jest oczywisty, tego nie wiem, ale jeśli uratuje on przynajmniej jedną osobę przed podobnym błędem, to warto było go napisać.

13/06/2022

„Informatyk” nie musi znać się na wszystkim

Czasami ręce aż opadają. Trafił do nas dysk. Klientce poznikały dane. Postanowiła skorzystać z usług „informatyka”. Gość wziął się ochoczo do pracy. Zainstalował jakiś darmowy program do odzyskiwania danych i do przodu. Odzyskiwał wszystko, nawet te istniejące pliki. Efekt końcowy – totalna porażka. Wszystkie pliki w jednym folderze, ok. 60GB odzyskanych danych (również plików, które istniały i których nie trzeba było w ogóle odzyskiwać) część się otwierało, część nie. Plików, które zniknęły było tylko ok. 1GB.
I to wszystko nie wyglądało by tak fatalnie, gdyby odzyskiwane dane nie były zapisywane na dysk, z którego były odzyskiwane, co jest podstawowym błędem w procesie odzyskiwania danych. Dlaczego? – ponieważ odzyskany plik może być zapisany w przestrzeni adresowej zajmowanej przez inny usunięty plik i ten usunięty plik nie zostanie już odzyskany, ponieważ zostanie nadpisany przez dane, które zostały przed chwilą odzyskane. Jednym słowem, zapisując odzyskiwane dane na tym samym dysku niszczymy dane, które chcemy odzyskać i nie wolno tego robić.
Facet jest „informatykiem”, sprzętowcem, modernizuje i naprawia komputery, nie musi znać się na odzyskiwaniu danych, ale jeśli się nie zna, niech się za to nie bierze i niech nie niszczy ludziom danych.
Informatyk to pojęcie ogólne tak jak lekarz, czy mechanik samochodowy. Nie każdy informatyk administruje sieci, nie każdy pisze programy, nie każdy zna się na sprzęcie i nie każdy potrafi odzyskiwać dane.
Szukajcie właściwych ludzi, którzy wam pomogą.

Prewencja to dobry wybórTo przyjemne, jeśli ktoś korzysta z naszych (chyba nienajgorszych) rad. Nasz klient niestety doś...
08/06/2022

Prewencja to dobry wybór

To przyjemne, jeśli ktoś korzysta z naszych (chyba nienajgorszych) rad. Nasz klient niestety doświadczał już wcześniej problemów ze swoim komputerem przemysłowym, który sterował jedną z jego maszyn. Średnio raz w roku musiał wymieniać kartę z oprogramowaniem – koszt to kilkaset Euro i kilka dni przestoju urządzenia. Trafił do nas nie czekając na kolejną awarię i poprosił o wykonanie kopii bezpieczeństwa. Otrzymał od nas dwie karty z systemem i obraz binarny nośnika w pliku, który pozwoli na odtworzenie w przyszłości kolejnego dysku systemowego. Nie obyło się bez drobnych problemów, jak to ze starszymi komputerami. Niestety po raz kolejny protokół adresowania CHS trochę nam utrudnił życie (komputer nie chciał startować na naszych kopiach), ale na szczęście niewielka zmiana konfiguracji w BIOS-ie pozwoliła rozwiązać ten problem.
Maszyna działa, jesteśmy zadowoleni, klient jest zadowolony, i to jest najważniejsze.

„Przemysłowe” odzyskiwanie danych w stylu retroDyski twarde w większości kojarzą się nam przede wszystkim z nośnikami pa...
20/05/2022

„Przemysłowe” odzyskiwanie danych w stylu retro

Dyski twarde w większości kojarzą się nam przede wszystkim z nośnikami pamięci, które są wykorzystywane w naszych domowych i biurowych komputerach. Jest również cała masa komputerów przemysłowych, całkiem nieźle dających sobie radę ze sterowaniem różnego rodzaju maszyn, których rozmiary potrafią czasami zaskoczyć. I choć ze względu na gabaryty, ciężko jest przeoczyć takie urządzenie, zdarza się że działy informatyczne zabezpieczając wszystkie dane w firmie, pomijają systemy komputerów przemysłowych. Awaria niewielkiego dysku może wygenerować dosyć spore koszty serwisu, rzędu kilku, kilkudziesięciu, a nawet kilkuset tysięcy złotych. Gorzej jeśli dostawca nie udziela już wsparcia technicznego lub po prostu nie istnieje, dlatego nie zapominajcie o komputerach przemysłowych.

Jesteśmy właśnie po szczęśliwej reanimacji takiego przemysłowego systemu. Pacjentem został dysk Seagate, jeszcze z ubiegłego wieku, o zawrotnej pojemności 127MB (dyski twarde miały taką pojemność). Na całe szczęście posiadaliśmy w swoich zasobach odpowiedni dysk, z którego pobraliśmy głowice – zakup takiego staruszka na rynku wtórnym w dzisiejszych czasach to wydatek kilkuset dolarów. Udało nam się zrobić prawie 100% obrazu dysku. Prawie robi wielką różnicę, na szczęście błędy wystąpiły w systemie plików FAT16, a z tym jakoś sobie poradziliśmy. Natrafiliśmy na kolejny problem, to geometria dysku. W starych komputerach dysk sterowany był metodą adresowania CHS (cylinder, head, sektor), nowe dyski używają LBA i mają zupełnie inną geometrię niż nasz dysk źródłowy. Po za tym był jeszcze inny problem, płyta główna w ogóle nie widziała dysku, który chcieliśmy zamontować. Na szczęście znaleźliśmy w naszych zasobach jeszcze jeden dysk o identycznej geometrii. Maszyna ruszyła. Potraktowaliśmy to jednak jako rozwiązanie tymczasowe, dysk miał swoje lata i jako nośnik danych był niepewny. Chwila namysłu – spróbujemy z protoplastą dysku SSD, wybór padł na kartę Compact Flash. Nabyliśmy odpowiedni adapter IDE to CF, kilka nieudanych prób i wreszcie sukces. Komputer z lat 90-tych pracuje z kartą Compact Flash jako dysk. Klient jest zabezpieczony, dostał od nas 2 dodatkowe karty, w razie awarii wymiana zajmie nie więcej niż 5 minut. Obraz z systemem maszyny leży na serwerze.

Nie zapominajcie o komputerach przemysłowych, warto zrobić obraz systemy takiego komputera póki jeszcze działa. Serwis jeśli jest dostępny zawsze trochę trwa i kosztuje niemałe pieniądze. Biorąc jeszcze pod uwagę czas przestoju maszyny…. Nie bez powodu mówi się, że czas to pieniądz, dlatego, jakkolwiek to zabrzmi, rozsądnym jest zabezpieczyć się przed….

Najważniejsze nie szkodzićDosyć często zgłaszają się do nas osoby, które samodzielnie próbują odzyskać utracone dane. Je...
23/02/2022

Najważniejsze nie szkodzić

Dosyć często zgłaszają się do nas osoby, które samodzielnie próbują odzyskać utracone dane. Jeden z takich dysków przedstawia zdjęcie. Wyraźnie przytarty talerz dysku i co gorsze rysy. Tego typu uszkodzenia nie są wynikiem pierwotnej awarii, ale są następstwem działania człowieka. Dysk posiadał dwa talerze i cztery głowice. W tego typu przypadkach możemy wyłączyć głowicę pracującą na uszkodzonej powierzchni i odzyskiwać dane z trzech pozostałych powierzchni. Oczywiście przy tego typu zabiegu godzimy się na wstępie z utratą 25% danych binarnych, co w praktyce przekłada się na poziom odzyskania danych logicznych w ilości do 60%. Zależy to w dużej mierze od tego jakie objętości zajmują pojedyncze pliki. Wraz ze wzrostem wielkości plików spada procentowy współczynnik odzysku.
Jest takie powiedzenie „Mierz siły na zamiary” - nic dodać nic ująć.

BitLocker - SurpriseCałkiem niedawno doświadczyłem osobiście niemałego zaskoczenia. Dobre dziecko zrobiło swojej mamie p...
04/02/2022

BitLocker - Surprise

Całkiem niedawno doświadczyłem osobiście niemałego zaskoczenia. Dobre dziecko zrobiło swojej mamie prezent (ale to nie o to chodzi), nowiusieńki notebook Sony YOGA. Fajny sprzęcik, fajnie chodzi,… czas na dialog.
– Co oznacza kłódka na (ikonie) dysku?
- A jaki jest tu system?
– Windows10 Home.
– To nie wiem, powinna oznaczać zaszyfrowany dysk, ale Home nie ma szyfrowania, nie wiem sprawdź, może coś przekombinowali.
– Ooo jest zaszyfrowany BitLockerem.

Zapisaliśmy na wszelki wypadek klucz odzyskiwania i odszyfrowaliśmy dysk. Sprawdziłem jeszcze później czy coś się nie zmieniło jeśli chodzi o Windows 10. Microsoft podaje, że BitLocker występuje od wersji PRO. No cóż, pewnie pre-instalacja systemu operacyjnego w Sony ma zaimplementowanego BitLockera, szkoda, że nie ma (przynajmniej ja nie znalazłem) żadnej informacji na ten temat. Osobiście, nie lubię być uszczęśliwiany na siłę.
Pisałem o samo szyfrujących się dyskach 2 lata temu zwracając się w szczególności do użytkowników sytemu w wersji Pro i wyższej. Bazując na moim doświadczeniu, tak dla świętego spokoju, jeśli zakupiłeś(aś) ostatnio nowego laptopa z Windowsem, bez względu na jego wersję, sprawdź czy nie podrzucili Ci czasami BitLockera w pakiecie. W przypadku awarii, szyfrowanie może trochę bardziej utrudnić odzyskanie danych lub wręcz uniemożliwić taki proces, a awarie, uwierzcie mi, zdarzają się – robię w tym już parę ładnych lat.

23/12/2021

Adres

Ulica Kaniowska 52
Warsaw
01-529

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 19:00
Wtorek 09:00 - 19:00
Środa 09:00 - 19:00
Czwartek 09:00 - 19:00
Piątek 09:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Data Max Recovery - Odzyskiwanie danych umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Data Max Recovery - Odzyskiwanie danych:

Udostępnij