03/07/2026
No to rozpoczynamy upragniony i długo wyczekiwany urlop...
Wyjeżdżając na urlop, warto pamiętać o zabraniu ładowarki do smartfonu oraz jednej bardzo ważnej rzeczy, odłączeniu od sieci wszystkich wrażliwych urządzeń elektronicznych.
Latem jest to szczególnie istotne.
To właśnie o tej porze roku najczęściej występują burze z wyładowaniami atmosferycznymi, które mogą powodować przepięcia w sieci energetycznej.
Coraz częściej spotykamy się również z przepięciami wynikającymi z niestabilności napięcia, związanej m.in. z dużą produkcją energii z instalacji fotowoltaicznych.
Niestety, wielu użytkowników nadal nie zdaje sobie sprawy z tego, że wyłączenie urządzenia pilotem lub pozostawienie go w trybie czuwania (standby) nie oznacza jego całkowitego odłączenia od zasilania.
Dla przykładu: dwie ostatnie naprawy, które trafiły do mojego serwisu.
1. Cambridge Audio CXR200
Amplituner otrzymał „solidnie w tyłek” w wyniku przepięcia sieciowego.
Jak wiadomo, amplitunery to jedne z najbardziej skomplikowanych urządzeń audio. Zawierają dużą liczbę układów cyfrowych, dlatego ich naprawa często bywa kosztowna, skomplikowana lub nieopłacalna. W tym przypadku na szczęście skończyło się jedynie na uszkodzeniu zasilacza czuwania.
2. Klipsch SPL-150
Ten subwoofer padł ofiarą jednocześnie przepięcia oraz przegrzania elektroniki.
I tutaj dochodzimy do bardzo ciekawego problemu.
Wielu użytkowników jest później zaskoczonych, że subwoofer uległ awarii, mimo że „przecież nie był często używany”.
Tymczasem mało kto odłącza taki głośnik od sieci.
Co więcej, wiele modeli nie posiada nawet klasycznego wyłącznika zasilania.
Zamiast niego znajdziemy jedynie przełącznik z pozycjami:
ON - AUTO
I właśnie tutaj pojawia się najczęstsze nieporozumienie.
Pozycja AUTO nie wyłącza całkowicie elektroniki.
Znaczna część układów pozostaje cały czas pod napięciem, oczekując na pojawienie się sygnału audio, który uruchomi wzmacniacz.
Z kolei niektórzy użytkownicy, nie lubiąc funkcji automatycznego wybudzania, pozostawiają przełącznik na pozycji ON, przez co urządzenie pracuje nieprzerwanie.
Efekt?
Po kilku latach kończy się gwarancja, elektronika jest stale gorąca, do tego znacznie większe ryzyko uszkodzenia przez przepięcie sieciowe.
A klient pozostaje zdziwiony, że sprzęt odmówił posłuszeństwa.
Swoją drogą ciągłe od lat tłumaczenie tego samego stało się nudne i męczące.
Do tego tłumaczenie że naprawa zalanej impregnatem elektroniki jest wyjątkowo mało przyjemna, często również nieopłacalna.
Oczywiście ku przerażeniu właściciela sprzętu.
Dlatego przed wyjazdem na urlop warto poświęcić kilka minut i po prostu wyciągnąć wtyczki z gniazdek. To najprostszy i najtańszy sposób na uniknięcie kosztownych napraw.
Miłego i przede wszystkim spokojnego urlopu dla Was wszystkich!
Do usłyszenia za jakiś czas..