Audio Serwis Andrzej Ciemniak

Audio Serwis Andrzej Ciemniak Naprawa, konserwacja i renowacja elektroniki Audio to nasz specjalność.

05/09/2026

Sobota wieczorem w pracowni audio.

O ile Krell dla wielu jest już pewnego rodzaju dziwactwem, to co dopiero powiedzieć o takiej firmie jak Forté Audio?To p...
04/09/2026

O ile Krell dla wielu jest już pewnego rodzaju dziwactwem, to co dopiero powiedzieć o takiej firmie jak Forté Audio?

To ponoć klasyczna, amerykańska końcówka mocy hi-fi z początku lat 90.
To dość ciekawy, a dziś również ceniony, vintage’owy wzmacniacz.

Z takim dziwakiem, jak i z tą firmą, nie miałem dotychczas nic do czynienia, więc zapytałem Internet, co to właściwie za firma.
Forté Audio była marką związaną z Nelsonem Passem, jednym z najbardziej znanych konstruktorów wzmacniaczy audio. Forté wywodziło się ze środowiska Threshold, z którym Pass był związany jako konstruktor.

Więc chyba trafiła się prawdziwa perełka na serwisie.

Na szczęście dla klienta prac serwisowych nad tym egzemplarzem nie było zbyt wiele: przystosowanie zasilania z 100 V do europejskiego zasilania oraz kilka drobnych prac serwisowych.

Może macie jakieś doświadczenie z tą marką?

Zapraszam na mini fotorelację.

Wakacje zakończone więc zaczynamy cięższe tematy.Kolejny Krell naprawiony tym razem model KST-100.Krell powstał w 1980 r...
01/09/2026

Wakacje zakończone więc zaczynamy cięższe tematy.
Kolejny Krell naprawiony tym razem model KST-100.

Krell powstał w 1980 roku i od początku specjalizował się przede wszystkim w bardzo mocnych końcówkach mocy.
Za konstrukcjami stał między innymi Dan D'Agostino, który później stworzył własną markę.
Krell od początku wyrobił sobie opinię producenta wzmacniaczy, które potrafią bez problemu pracować z bardzo trudnymi obciążeniami.
Charakterystyczne dla tych konstrukcji były duża wydajność prądowa, ogromne zasilacze oraz wysoki prąd spoczynkowy.

KST-100 pojawił się około 1990 roku, więc ma już swoje lata, ale nadal jest bardzo popularny i ma swoich miłośników.
Krell określał KST-100 jako wzmacniacz Class A/B, przy czym stopień wejściowy pracuje w klasie A, a stopień wyjściowy może pozostawać w klasie A do określonego poziomu mocy, a następnie płynnie przechodzić w klasę AB.

W materiałach dotyczących wzmacniacza często pojawia się informacja o 100 W/8 Ω, z czego pierwsze około 50 W może być oddawane w klasie A.

Czy tak faktycznie jest? Opinie na ten temat są różne.

Faktycznie można ustawić odpowiednio dużą wartość prądu spoczynkowego, aby wzmacniacz pracował w klasie A aż do takiego poziomu mocy.

Tylko czy jest to konieczne?

Moim zdaniem nie.

Tym bardziej że wzmacniacze te mają już swoje lata i wiele egzemplarzy jest mocno przegrzanych.
Dlatego dla bezpieczeństwa warto rozważyć obniżenie prądu spoczynkowego.

Wykonałem wiele testów odsłuchowych oraz pomiarów i w mojej ocenie w zupełności wystarcza około połowa fabrycznej wartości, aby wzmacniacz nadal bardzo dobrze grał, a jednocześnie nie przegrzewał się nadmiernie.

W KST-100 zastosowano 10 tranzystorów mocy na kanał oraz bardzo solidne zasilanie.
Dzięki temu wzmacniacz potrafi dostarczyć przy niskiej impedancji naprawdę dużą moc.

Wzmacniacz po naprawie przeszedł wiele testów.
Gra wyśmienicie i już cieszy swojego właściciela.

Krell to zdecydowanie jedna z najlepszych firm produkujących wzmacniacze audio.

Ktoś może kręcić nosem i krakać, ale wystarczy posłuchać nawet takiego „małego” KST-100, żeby mieć wrażenie, że koncert jest przed nami.

I tak jest zawsze, gdy mam na serwisie wzmacniacze tego producenta.

27/08/2026

Koniec lata to początek grzania.

Powoli lato się kończy i robi się coraz chłodniej.

Zamiast klimatyzacji i chłodzenia trzeba będzie zdecydowanie szybko włączyć centralne ogrzewanie.

Ja właśnie zaczynam grzać w jednej z moich pracowni audio.
Nie kominkiem, piecem gazowym czy panelami elektrycznymi…

Dni również stają się coraz krótsze, więc więcej czasu można spędzić w warsztacie, swoim pokoju, larwarium i świątyni dumania nad ciężkimi usterkami wzmacniaczy aduio.

Takie to życie serwisanta wzmacniaczy :-)

Heed Obelisk Si II mały wzmacniacz z nietypową architekturą wzmacniacza mocy, wreszcie zawitał na mój serwis.Kiedyś czyt...
25/08/2026

Heed Obelisk Si II mały wzmacniacz z nietypową architekturą wzmacniacza mocy, wreszcie zawitał na mój serwis.

Kiedyś czytałem o tym wzmacniaczu i bardzo zainteresowała mnie zarówno jego "archaiczna" budowa wzmacniacza mocy, jak i potencjalne cechy brzmieniowe.
Ale dlaczego taki mały i niepozorny wzmacniacz może budzić zainteresowanie?
Takich niewielkich wzmacniaczy z niższego segmentu cenowego przerobiłem już setki.
Yamahy, Denony i wiele innych konstrukcji w dużej mierze podobnych do siebie.
Zresztą sama koncepcja budowy analogowego wzmacniacza jest w przybliżeniu podobna w 90% takich urządzeń.
Kanon został opisany i opracowany już dawno temu.
Nie zmienia to jednak faktu, że technika analogowa jest nieprawdopodobnie złożoną i skomplikowaną dziedziną.
I nie mam tu na myśli wyłącznie wzmacniaczy audio.
To również analogowe układy sterowania, sprzężenia zwrotne, układy pomiarowe i wiele innych zagadnień.
To właśnie mój największy konik teoria, obliczenia oraz praktyka.
Ale pewnie zapytacie: co takiego wyjątkowego jest w tym małym Heed Obelisk Si II?
Teoretycznie niby nic.
A jednak.
Jest to konstrukcja wykorzystująca dość „starą”, wręcz przedpotopową dziś architekturę zasilania stopnia mocy napięciem niesymetrycznym.
W związku z tym na wyjściu wzmacniacza pojawia się również składowa stała o wartości odpowiadającej w przybliżeniu połowie napięcia zasilania stopnia mocy.
Oczywiście nie może ona trafić do głośników.
Dlatego sygnał wyjściowy jest podawany na głośniki przez kondensatory elektrolityczne, które pełnią funkcję separacji składowej stałej od właściwego sygnału audio.
Jest to rozwiązanie charakterystyczne dla starszych konstrukcji, w których stopień mocy zasilany był pojedynczym, niesymetrycznym napięciem.
Dziś głównie spotykamy zasilanie symetryczne i bezpośrednie sprzężenie wyjścia wzmacniacza z głośnikiem, bez dużego kondensatora elektrolitycznego w torze sygnałowym.
W przypadku Heed Obelisk Si II producent zdecydował się jednak na powrót do tej starszej koncepcji.
To rozwiązanie było stosowane kilkadziesiąt lat temu w latach 60. i 70., a nawet później.
W krajach byłego bloku wschodniego można było spotkać je jeszcze przez długi czas. Nie będę tutaj rozwijał tego aspektu technicznego, ponieważ są to już dość odległe dzieje elektroniki.
Niemniej jednak z jakichś powodów firma Heed sięgnęła właśnie po takie rozwiązanie.
Byłem więc bardzo ciekawy, jak współcześnie będzie grało takie „cudo”.
I przyznam całkiem fajnie.
Wzmacniacz ma również możliwość współpracy z dodatkowym, opcjonalnym zasilaczem, który można dokupić.
Ciekawą cechą jest także brak typowego wyciszenia po odłączeniu urządzenia od sieci. Wzmacniacz nie wyłącza się natychmiast, lecz gra jeszcze przez około minutę, stopniowo cichnąc.
Trochę jak stare lampowe radio, które po wyłączeniu powoli traci zasilanie.
Heed Obelisk Si II to bez wątpienia ciekawy wzmacniacz i konstrukcja godna bliższego poznania.
Jeśli ktoś chce zbudować niewielki, ale interesujący system audio, zdecydowanie warto go posłuchać.
Zapraszam więc do fotorelacji z wnętrza tego niewielkiego, ale bardzo interesującego wzmacniacza.

Czas odetchnąć od całego tego Hi-Endu,więc tym razem na warsztat trafia typowy serwis wzmacniacza Rotel RA-1062.Producen...
21/08/2026

Czas odetchnąć od całego tego Hi-Endu,
więc tym razem na warsztat trafia typowy serwis wzmacniacza Rotel RA-1062.

Producent stosuje dobrej jakości komponenty oraz przemyślany projekt.
Dlatego w tym przypadku nie ma potrzeby wymieniać połowy elektroniki tylko dlatego,
że wzmacniacz ma już swoje lata, jest przegrzany i ledwo zipie.
Wymieniamy jedynie to, co jest konieczne.
Na początek stary klej do usunięcia, potencjometry i przełączniki do czyszczenia.
Jak zawsze elektronika trafia do całkowitego przelutowania.
Do tego oczywiście czyszczenie całego wnętrza, żeby w trakcie prac nie straszył brudem.
To, co w każdym Rotelu potrafi mnie zirytować, to sposób skręcania przedniej części obudowy.
Sporo różnego rodzaju śrubek, zamocowań i elementów, które trzeba po kolei rozebrać.
Praca niby prosta, a człowiek zdąży się ukręcić, zanim to wszystko zrobi.
Na koniec, jak zawsze, pomiary, regulacje i testy.
To niebagatelna część mojej pracy.
Same powyższe czynności to jeszcze nie koniec serwisu.
Pomimo tego ze to prosty wzacniacz to równiez zasługuje na stosowną uwagę!
Człowiek musi przy urządzeniu jeszcze posiedzieć, obserwować jego zachowanie, stabilność i parametry w czasie, w różnych stadiach jego pracy.
Oczywiście trzeba również osłuchać wzmacniacz, bo i ten etap jest bardzo ważny.
Nie stosuję metody „gra, więc do klienta i kolejny wzmacniacz”.
Niestety, to tak nie działa.
O Rotelu pisałem już nie raz, więc nie ma większego sensu powielać informacji o samej konstrukcji.
RA-1062 to solidny, dobrze zaprojektowany wzmacniacz.
Można natomiast doczepić się do regulatora barwy tonu, który moim zdaniem działa po prostu kiepsko.
Najlepszym rozwiązaniem jest jego pominięcie.
Spokój z przełącznikiem i problemami raz na zawsze!
Generalnie Rotel RA-1062 to taka płaszczka wśród wzmacniaczy cienki, ale b*k.
Naprawdę daje radę.
Zapraszam na krótką fotorelację z prac nad wzmacniaczem.

Dwa wzmacniacze, dwie historie, ale takie samo uszkodzenie i zupełnie inny finał.Usterki wzmacniaczy mocy w urządzeniach...
19/08/2026

Dwa wzmacniacze, dwie historie, ale takie samo uszkodzenie i zupełnie inny finał.

Usterki wzmacniaczy mocy w urządzeniach audio to dla mnie jeden z najciekawszych, ale również najbardziej wymagających tematów w pracy serwisowej.
Diagnostyka takich usterek wymaga nie tylko odpowiedniej wiedzy, cierpliwości ale również dokładnych pomiarów, analizy układu i przede wszystkim ustalenia, co właściwie doprowadziło do uszkodzenia.

Niedawno spotkałem się z opisem przypadku, w którym serwisant miał trudności z ustaleniem przyczyny awarii wzmacniacza mocy.
I nie ma w tym nic dziwnego w wielu przypadkach jednoznaczne wskazanie źródła problemu rzeczywiście nie jest łatwe.
A jednak jest to bardzo ważny element naprawy,ba nawet kluczowy!
Samo przywrócenie urządzenia do działania nie zawsze oznacza, że problem został rozwiązany.
Warto mieć możliwie dużą pewność, że po naprawie wzmacniacz będzie pracował stabilnie i prawidłowo.
Przyczyny uszkodzeń mogą być bardzo różne.
Mogą wynikać z warunków pracy urządzenia na przykład:
przeciążenia, zbyt niskiej impedancji obciążenia, zwarcia czy przepięcia.
Mogą również mieć źródło w samym urządzeniu i jego elementach elektronicznych.
Jest jeszcze jedna kwestia, o której warto wspomnieć koszt naprawy.

Klienci naturalnie szukają korzystnych cen serwisu i jest to całkowicie zrozumiałe.
Trzeba jednak pamiętać, że nie każdą usterkę można naprawić szybko i tanio.
W wielu przypadkach koszt części nie jest największym wydatkiem.
Znacznie więcej czasu może wymagać sama diagnostyka, pomiary, znalezienie przyczyny uszkodzenia oraz późniejsze testy urządzenia.
Jeszcze bardziej skomplikowana sytuacja pojawia się wtedy, gdy urządzenie trafia do serwisu po wcześniejszych naprawach.
W takim przypadku przed właściwą diagnostyką może być konieczne sprawdzenie, co zostało wcześniej wykonane i w jakim stanie znajduje się obecnie cały układ.
Czasami wcześniejsza ingerencja w urządzenie powoduje kolejne problemy, a uszkodzenia mogą się na siebie nakładać.
Wtedy zakres prac i czas potrzebny na przywrócenie urządzenia do prawidłowego stanu znacząco rośnie.

Na moim serwisie pojawiły się ostatnio dwa wzmacniacze Arcam A85 oraz Arcam A15.
W przypadku pierwszego z nich, Arcama A85, urządzenie miało za sobą wcześniejsze naprawy.
Kolejna awaria związana z pierwszą, spowodować rozległe uszkodzenia, a ich zakres był na tyle duży, że ostatecznie naprawa okazała się za droga dla klienta.

Drugi wzmacniacz Arcam A15 trafił w zupełnie innym stanie.
Nie wymagał odtwarzania historii wcześniejszych ingerencji ani usuwania dodatkowych problemów powstałych w trakcie wcześniejszych napraw.
Dzięki temu diagnostyka i naprawa przebiegły znacznie sprawniej.
Po wykonaniu odpowiednich pomiarów, testów i kontroli wzmacniacz wrócił do prawidłowej pracy i ponownie może cieszyć swojego właściciela.

Te dwa przypadki dobrze pokazują, jak duże znaczenie ma historia serwisowa urządzeń audio.
Dlatego przed oddaniem bardziej skomplikowanego wzmacniacza do serwisu warto nie kierować się wyłącznie ceną.
W przypadku niektórych usterek największą część kosztu stanowi nie cena części, ale czas potrzebny na znalezienie problemu, wykonanie naprawy i późniejsze sprawdzenie urządzenia.

Dobrze przeprowadzona diagnostyka może kosztować więcej na początku, ale w wielu przypadkach pozwala uniknąć znacznie większych kosztów w przyszłości.

Dwa wzmacniacze, podobny problem, a jednak zupełnie inny finał.

Zapraszam na fotorelację.

Sansui AU Alpha 607 drobna naprawa, ale było blisko tragediiPrzeciążenie termiczne wzmacniacza może powstać na wiele róż...
17/08/2026

Sansui AU Alpha 607 drobna naprawa, ale było blisko tragedii

Przeciążenie termiczne wzmacniacza może powstać na wiele różnych sposobów.
I nie jest to, jak często się uważa, przekroczenie maksymalnej mocy.
Najczęściej to właśnie średnia moc wyjściowa, do tego przy niskiej impedancji obciążenia, która katuje wzmacniacz przez dłuższy czas.

Takie warunki pracy wzmacniacza generują wysoką temperaturę, co w połączeniu z wysoką temperaturą otoczenia, ciasną szafką, brakiem odpowiedniej wentylacji i chłodzenia może stworzyć naprawdę niebezpieczne warunki.
W takich warunkach problemy mogą pojawić się bardzo szybko.
Tak właśnie uszkodził się wzmacniacz Sansui AU Alpha 607.
Wzmacniacz został obciążony niską impedancją wynikającą z podłączenia aż czterech głośników.
Do tego doszła mała impreza, podczas której wzmacniacz przez dłuższy czas pracował pod dużym obciążeniem.
Efekt?
Przeciążenie termiczne.
Co ciekawe, same, solidnie wykonane stopnie mocy wytrzymały tę sytuację bez większego problemu.
Zadziałało jednak zabezpieczenie termiczne w transformatorze, gdyż uszkodzeniu uległ bezpiecznik termiczny znajdujący się wewnątrz transformatora.
I tutaj naprawdę było blisko tragedii.
Przy okazji naprawy wykonaliśmy również drobne czyszczenie i Sansui ponownie może cieszyć swojego właściciela.
Jest jednak mała zmianamianowiscie wzmacniacz będzie teraz pracował tylko z jedną parą głośników.

Po kilku dniach ochłodzenia znowu nadchodzą upały, dlatego warto pamiętać o odpowiednim chłodzeniu swoich wzmacniaczy.
Nie zakrywajcie otworów wentylacyjnych, nie wciskajcie urządzeń do ciasnych szafek i przede wszystkim pamiętajcie, że granie na 4 głośnikach na wzmacniaczu stereo, jak za czasów Gierka, to nie jest dobry pomysł.

Czasami drobna awaria jest tylko ostrzeżeniem przed znacznie poważniejszym problemem.

Jadis francuska elektronika w stylu retro.Założona w 1983 roku z inicjatywy André Calmettesa.Jest bardzo ceniona w świec...
11/08/2026

Jadis francuska elektronika w stylu retro.

Założona w 1983 roku z inicjatywy André Calmettesa.
Jest bardzo ceniona w świecie audio za swoje ciekawe, a przede wszystkim świetnie brzmiące i wyglądające wzmacniacze lampowe.
Urządzenia Jadis mają jednak w sobie coś więcej niż tylko dobre brzmienie.
Ich konstrukcja i wygląd nawiązują do urządzeń łączności oraz elektroniki z lat 20. i 30. XX wieku.
Przednia część chassis wyposażona jest w elementy regulacyjne,
natomiast z tyłu, niemal na widoku, znajdują się lampy, cewki, kondensatory i inne elementy elektroniczne.
Miłośnikom elektroniki retro taki sposób budowy z pewnością przypadnie do gustu.
Jest w nim coś z dawnego Metropolis, a także modernizmu i przemysłowego wzornictwa lat 30. XX wieku.
Na żywo urządzenia Jadis prezentują się naprawdę ciekawie.
Mają w sobie pewną tajemniczość i klimat dawnej elektroniki, gdzie elementy układu nie były ukrywane, lecz stanowiły część całej konstrukcji.
A co najważniejsze również grają bardzo ładnie.
Moim zdaniem jest to zdecydowanie interesująca elektronika.
Trochę retro, trochę tajemnicza, przywodząca na myśl urządzenia z dawnych czasów.
Mnie osobiście bardzo się podoba, niestety klasyczne rękodzieło sporo kosztuje więc i popularność na rynku nie jest największa.
Na szczęście co jakiś czas urządzenia tej firmy trafiają do mnie do serwisu na naprawy.

Tym razem do drobnej naprawy i sprawdzenia trafił przedwzmacniacz Jadis JP30 z osobnym zasilaczem.

A czy Wam również się taka budowa podoba?

06/08/2026

Co dziś słuchacie w ten upalny wieczór?
Ja, chcąc nie chcąc, kończę pracę późną porą, więc muzyka nie zawsze cieszy tak, jak powinna. Ale kiedy trafi się coś, co gra ponadprzeciętnie, praca od razu staje się przyjemniejsza.
U mnie, jak zawsze, gra radio CRO – JAZZ. 🎶

Adres

Daszyńskiego 16
Ustron
43-450

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00
Sobota 09:00 - 13:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Audio Serwis Andrzej Ciemniak umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Audio Serwis Andrzej Ciemniak:

Skróty

Udostępnij

Kategoria