02/04/2026
Czas szybko biegnie... Ostatnio uświadomiłem sobie, że minęło właśnie 10 lat od wdrożenia przeze mnie pierwszego dużego systemu radiołączności. Nie dość, że obiekt specyficzny, to jeszcze wymagania były duże...
Warszawa, marzec 2016 roku. Na tapecie budynek, który zdobył kilka nagród architektonicznych. Kilka poziomów garaży podziemnych, niecałe 50 kondygnacji, dodatkowe dwa budynki po bokach. Koncepcja? Oczywiście system cyfrowy, a w garażu LFC. Tylko 1500 mb kabla cieknącego w samym garażu. Tydzień mozolnej pracy, w tym biegania z 49 piętra po schodach na dół dostępnymi klatkami schodowymi, by upewnić się, że działa. I działało. Działa nadal.
Chwilę później pojawiliśmy się na kolejnych wysokościowcach, tych nieco mniejszych, by w końcu dla potrzeb obsługi i ochrony znaleźć się w tym najwyższym w Unii Europejskiej. Nie liczę centrów handlowych, do których udało nam się dotrzeć i uruchomić tam systemy radiołączności, niektóre proste, niektóre zdecydowanie wymagające. Mogę śmiało powiedzieć, że duża część Warszawy przeszła przez moje i mojej ekipy ręce. Jestem dumny z naszych działań, wdrożeń i tego, jak systemy te od wielu lat funkcjonują. W większości to bardzo trudne obiekty, ale takie działania lubimy najbardziej. Pozwalają wyjść z roboty małpy i klepania radyjek, a zająć się rozwiązywaniem trudnych i wymagających problemów naszych klientów.
A wszystko zaczęło się od Warsaw Spire...
Jeśli szukasz systemu komunikacji dla swojej firmy lub obiektu, którym zarządzasz, zapraszam Cię do kontaktu. Porozmawiamy, przeanalizujemy i znajdziemy najbardziej optymalne rozwiązanie. Bo łączność musi być pewna!