Kafejka internetowa która bazowała na 2xSDI TPSA oferowała w tamtych czasach szybki, stabilny dostęp do internetu. W tamtych czasach alternatywą było połączenie wdzwaniane przez modem o prędkości do 56kbit/s, w praktyce osiągnięcie 4kB przy ściąganiu graniczyło z cudem. Biznes plan obejmował instalację kablową osiedli XX-lecia i Połoniny. Potrzebna była oczywiście zgoda Spółdzielni Mieszkaniowej,
wykupienie mocniejszego łącza Polpak T o prędkości 2mbit/s oraz przede wszystkim rozeznanie oczekiwań przyszłych abonentów. Budowa ruszyła na wiosnę 2003 roku. Na początku przekopy i łączenie bloków następnie instalacje w piwnicach i podpinanie abonentów. Pierwsza zakupiona partia kabla UTP po rozciągnięciu starczyłaby na połączenie szczawnickich bloków z rynkiem w Krościenku, a obecnie jest go ponad trzykrotnie więcej. Na koniec października większość przyłączy została zrealizowana, czekaliśmy na montaż łącza z TP SA. W ostatniej chwili okazało się, że do Szczawnicy wchodzi ADSL na koniec 2003 roku. Nastąpiła konsternacja. Ostatecznie poszło pismo z rezygnacją z Polpaka na rzecz czterech DSL'i. Na przeczekanie okresu dwóch miesięcy przeniesiony został jeden modem SDI z Kafejki i nieodpłatnie do Świąt Bożego Narodzenia ok. 90 osób korzystało z niego jedynie ze stron WWW. Od początku 2004 roku sieć o wdzięcznej nazwie "Pieniny" zaczęła podpisywnie umów. W 2005 roku "Sieć Pieniny" ruszyła na podbój całej Szczawnicy. W technologii WIFI z wykorzystaniem jednych z nalepszych i najstabilniejszych w tamtych czasach urządzeń na rynku Linksys WAP11, rozszerzony został zakres funkcjonowania. Zasięg sieci rozciągał się od Pienin do Szlachtowej, jednak 2006 rok okazał się rokiem zatrzymania rozwoju WIFI 2,4 GHz w Szczawnicy. Decyzja o nie podpinaniu nowych klientów i zwiększaniu punktów dostępowych spowodowana była planami pojawienia się sieci Wimax'owej. Technologicznie nowsza, z większymi możliwościami przesyłowymi, koncesjonowanymi częstotliwościami oraz niewymagająca bezpośredniej widoczności anten sieć szybko wyparłaby naszą. Jak historia pokazuje z planów pozostały planami i dziasiaj już wiem, że nic z nich nie wyjdzie. Może tak właśnie miało być? Rozwój "Sieci Pieniny" zwolnił, niemal się zatrzymałł, by nabrać oddechu i uderzyć ponownie ze zdwojoną siłą.