31/01/2013
W skórze specjalisty DTP...
Dostaliśmy zlecenie: należy zrobić 100-stronnicowy katalog produktów, zawierający informacje techniczne w postaci tabel, złożonych komponentów, itp.
Niestety, mimo że klient posiada bazę wiedzy o swoich produktach, do której mamy dostęp, czekają nas tygodnie pracy typu kopiuj-wklej, pracy która w ogóle nas nie powinna interesować i na którą szkoda czasu. Ale cóż, takie jest życie DTP-owca... A chcieliśmy przecież tworzyć coś unikalnego, interesuje nas wygląd, owszem spójny z treścią, ale mało ważne dla nas jest czy śrubka ma przekrój o wielkości 5 mm, czy 6 mm.
Oczywiście, możemy zlecić pisanie skryptów, które zaimportują nam dane do dokumentów w używanej przez nas aplikacji DTP, ale czy chcemy znowu rozmawiać z naszym informatykiem? Tracić nerwy, czas i pieniądze? W dodatku, każda taka praca jest indywidualna (jednorazowa) ze względu na różnorodność danych dostarczanych przez naszych klientów.
Sprawa się komplikuje: nasza firma na podstawie danych klienta, ma stworzyć spójną prezentację w sieci www. Spójną z tym, co prezentujemy w postaci drukowanej lub elektronicznej (np. PDF). Super - nowe zlecenie, ale też dodatkowa praca.
Tylko dlaczego nie zrobić tego wszystkiego samodzielnie (skoro jesteśmy specjalistami DTP), pracując w przyjaznym i profesjonalnym środowisku, tworząc szablony oraz reguły, które za nas zrobią całą "brudną robotę"?
Taka możliwość istnieje i nazywa się Dynamic Publishing.
Skupmy się więc na pracy, dla której wybraliśmy zawód specjalisty DTP i zapomnijmy o czynnościach kopiuj-wklej oraz kłótniach z klientem, czy dane w katalogu są spójne z tymi, które nam dostarczył.