07/12/2014
Kilka słów o mocy głośników, wzmacniaczy w Hi-Fi.
Codziennie spotykamy się z klientami, którzy przy wyborze sprzętu grającego kierują się przede wszystkim mocą głośników.
„Jaka jest moc tych głośników?”
Jest to najczęściej pierwsze pytanie zadawane przez klienta w trakcie rozmowy o sprzęcie Hi-Fi.
Nie należy utożsamiać mocy głośników z tym jak głośno zagrają. Parametr jakim jest moc określa tylko i wyłącznie wytrzymałość głośnika, czyli z jak mocnym wzmacniaczem może on pracować, by nie został uszkodzony. Wartości te podawane są w watach.
Jedynym parametrem jaki może nam powiedzieć jak głośno może zagrać głośnik to skuteczność lub inaczej mówiąc efektywność. Wartość ta podawana jest w decybelach. Większość kolumn głośnikowych posiada efektywność w granicach 86-92 dB. Przy kolumnach estradowych, gdzie głośność jest ważniejsza od jakości dźwięku, wartość ta często przekracza 100 dB.
Moce rzędu 1000 W itp to abstrakcja. Wyobraźmy sobie, że pianista grający na fortepianie nie jest właściwie w stanie przekroczyć 0,5 W mocy akustycznej. Druga sprawa to fakt, że tylko do 2% mocy generowanej przez wzmacniacz dociera do standardowych kolumn głośnikowych. Reszta jest wytracana po drodze, głównie w postaci ciepła.
Jeśli chodzi o podawanie mocy przez producentów, nie ma tutaj żadnych norm nakazujących okiełznanie tego tematu. To stwarza duże pole do popisu dla marketingowego bełkotu. Zagrania takie są stosowane nagminnie przez producentów.
Oto czym nas karmią:
• Moc nominalna
• Moc znamionowa
• Moc Ciągła
• Moc RMS
• Moc True RMS
• Moc AES
• Program Power
• PMPO :)
• Moc maksymalna (Max)
• Moc szczytowa (PEAK)
• Moc całkowita (Total Power)
• Moc muzyczna.
Opiszę tylko te najczęściej spotykane w sprzęcie Hi-Fi.
• Moc PMPO, nie ma żadnej fizycznej podstawy dla wyznaczenia tego parametru. Nie istnieje żadna znormalizowana metoda pomiarowa. Generalnie chodzi tylko o to, aby w celach marketingowych zwiększyć moc głośnika/wzmacniacza. Można zanurzyć głośnik w ciekłym azocie i podać na niego zabójczy sygnał przez bliżej nieokreślony ułamek sekundy. Po chwili głośnik ulega uszkodzeniu, jednak jakiś czas przetrwa.
• Moc RMS to określenie stosowane zamiennie z Moc Ciągła, Moc Znamionowa, Moc Nominalna i oznacza, jaki sygnał wzmacniacz jest w stanie wzmacniać nieprzerwanie przez długi czas, pracując stabilnie i nie przekraczając deklarowanego przez producenta poziomu zniekształceń.
• Moc Muzyczna (Music Power) to kolejny niesprecyzowany bliżej parametr (istnieje kilka definicji). Umownie przyjmuje się RMS x 2 = Moc muzyczna, stworzony został właśnie na potrzeby marketingu. Tutaj zamiast sygnału sinusoidalnego można użyć dowolny sygnał.
• Moc Maksymalna (Max Power), kompletnie niezrozumiały parametr czasem wyznaczany w niewiadomy sposób przez producentów za pomocą tajemniczych równań lub testów.
• Moc Całkowita (Total Power) wraz z wejściem na rynek wzmacniaczy cyfrowych nabrał większego znaczenia. Bardzo popularna w przypadku zestawów kina domowego tzw all in one. Czasem pozwala dotrzeć trochę naokoło do mocy głośników, która nie jest podana. Kupując aktywną kolumnę z wbudowanym wzmacniaczem cyfrowym bardzo często podawana jest całkowita moc wzmacniacza, a nie ma żadnych informacji na temat mocy głośników! To kolejny zabieg marketingowy, lekkie naciągnięcie rzeczywistości. Wzmacniacz analogowy ma sprawność średnio rzędu 50-70%. Czyli pobierając z sieci 1000 Watt odda 500-700 W muzyki, a reszta będzie stratą energii wyemitowaną do otoczenia w formie ciepła. Wzmacniacz cyfrowy z racji swojej konstrukcji ma o wiele większą sprawność, przyjmijmy optymistyczne 90%. Zakładając kolumnę 1000 Watt producent może zrobić dwie rzeczy, podać moc głośników (co oznaczałoby przy 90% sprawności wzmacniacza 900 Watt) albo podać moc wzmacniacza, która rzeczywiście wynosi 100 Watt. Wiadomo, że 900 Watt wygląda lepiej niż 100 Watt.
• AES – część renomowanych producentów wprowadziła go natychmiast, ponieważ jako jedyny określa według prawie ścisłych zaleceń, jak sprzęt powinien być mierzony. Wszystkie zalecenia dotyczące pomiarów opisane są w odpowiednich normach. W skrócie wygląda to tak, że na zaciski głośnika podany jest odpowiednio spreparowany szum różowy. Sygnał taki odtwarzamy przez dwie godziny, a moc odczytana z miernika podłączonego do głośnika, to właśnie moc AES. Możemy uznać ten parametr za dość wiarygodny choć nijak się ma do RMS’u, do którego się przyzwyczailiśmy.
W tej chwili jedyne co możemy brać pod uwagę to RMS i AES. Resztą nie ma sensu sobie głowy zawracać. Oczywiście należy brać pod uwagę moc jaką oddaje wzmacniacz. Na każdej tabliczce/naklejce znamionowej jest podana maksymalna wartość poboru dla urządzenia z sieci.
Patrząc na to wnioski nasuwają się same… Dodam tylko, że perpetuum mobile nie istnieje :)