Plakatowka

Plakatowka Tworzę klimatyczne grafiki inspirowane naturą, lasem i mistycyzmem 🌿✨ Ożywiam Twoje wnatrza unikalnymi projektami pełnymi botanicznych detali i magicznej aury.

Idealne na plakaty, zaproszenia,koszulki i wyjątkowe projekty artystyczne!

Brzoza była jedną z pierwszych kart, które malowałam do tego projektu.Pierwsza wersja była ciemniejsza,fantastyczna, bar...
22/02/2026

Brzoza była jedną z pierwszych kart, które malowałam do tego projektu.

Pierwsza wersja była ciemniejsza,fantastyczna, bardziej surowa. Mocna w wyrazie. Mniej oczywista.
Kiedy pokazałyśmy ją pierwszym odbiorcom, reakcja mnie zaskoczyła — ta ilustracja ich przeraziła.
Nie dlatego, że była „zła”.
Dlatego, że niosła zbyt ciężką energię jak na to, czym miały stać się te karty.
Zatrzymałyśmy się ( Ewa i Ja), przecież nie chodzi tylko o to, jak ja widzę brzozę.
Chodzi o to, jak będzie odbierana. Jaką relację stworzy z osobą, która weźmie kartę do ręki.
Brzoza w naturze jest drzewem światła.
Jasna kora. Pionowa, delikatna linia. Przestrzeń między gałęziami.
Wróciłam do niej.
Zmieniłam kompozycję. Dodałam więcej oddechu.I właśnie wtedy narodziła się koncepcja całej serii.
Drzewo nie miało dominować. Nie miało przytłaczać. Miało być obecne — w relacji z człowiekiem.
Brzoza stała się punktem zwrotnym.
Pokazała mi, że każda kolejna karta musi być nie tylko ilustracją drzewa, ale przestrzenią spotkania.
Czasem projekt potrzebuje pierwszej, nieudanej wersji, żeby znaleźć właściwy kierunek.
Ta karta była dokład Zobacz jak wyglądała pierwsza karta i proces powstawania właściwej brzozy.
Dobra decyzja o zmianie koncepcji?
pl




















Jesteś ciekawa jak wygląda praca nad kartami? Ewa (.pl ) wysyła mi tekst.Krótki. Uważny. Zakorzeniony w pracy z naturą.B...
20/02/2026

Jesteś ciekawa jak wygląda praca nad kartami? Ewa (.pl ) wysyła mi tekst.
Krótki. Uważny. Zakorzeniony w pracy z naturą.
Bez nadmiaru słów. Bez ozdobników. Taki, który bardziej się czuje, niż analizuje.

Zaczynam od czytania. Nie od rysowania.
Czytam powoli. Raz. Drugi. Czasem trzeci. Sprawdzam, gdzie tekst oddycha.
Gdzie jest pauza. Gdzie jest ciężar, a gdzie lekkość.
Zastanawiam się:
Jakie drzewo niesie to znaczenie?
Czy to drzewo jest zwarte i stabilne – jak dąb, który pamięta więcej i daje siłę?
Czy rozłożyste – jak lipa, pod którą można się schować i odetchnąć?
Czy delikatne – jak brzoza, która ugina się, ale nie łamie?

Potem pojawia się kobieta.
Nie jako ozdoba. Nie jako symbol oderwany od korzeni.
Kobieta na ilustracji nie dominuje nad drzewem.
Nie wtapia się w nie.bNie znika.

Jest w relacji.

Czasem opiera się o pień.
Czasem stoi obok – jakby słuchała.
Czasem dotyka kory, jakby sprawdzała puls.

Między nimi jest napięcie i czułość.
Bliskość i przestrzeń.
Siła i miękkość.

Kompozycja nie powstaje od razu.To proces szukania proporcji.
Bo ilustracja, tak jak tekst, potrzebuje miejsca na oddech.
Nie wszystko musi być dopowiedziane.
Nie wszystko musi być dosłowne.

Każda karta to próba uchwycenia tej równowagi.
Między człowiekiem a naturą.
Między przesłaniem a obrazem.
Między tym, co widzialne, a tym, co tylko przeczuwalne.

To nie jest tylko przekład słów na grafikę.
To jest tłumaczenie energii.
Przekładanie sensu na kształt.
Emocji na linię.

Od przesłania do obrazu.
Od tekstu do drzewa.
Od drzewa do relacji.




















19/02/2026

Są takie spotkania, które zostają z człowiekiem na długo.

Ewę .pl poznałam dzięki naszej wspólnej koleżance – Agnieszce . Przyjechały do mnie przy okazji koleżeńskiej wizyty. Dwie kobiety zakochane w naturze. Oprowadziłam je po mojej suszarni ziół. W powietrzu unosił się zapach lawendy, mięty i szałwii. Później wybrałyśmy się do lasu bukowego przy sanktuarium. Spokojne miejsce, miękkie światło między pniami drzew, cisza, która nie jest pustką, tylko obecnością. Tam po raz pierwszy doświadczyłam kąpieli leśnej. Ewa ma niezwykłą cechę – zachwyca się wszystkim. Prawdziwie. Bez pośpiechu. Bez dystansu. Potrafi zatrzymać się przy najmniejszym liściu i zobaczyć w nim świat.

Patrząc na nią, zaczęłam patrzeć inaczej.

Las przestał być tylko tłem. Stał się relacją. Zrozumiałam, że można nie tylko spacerować po lesie, ale z nim być. Słuchać. Oddychać razem z nim.I może właśnie wtedy, nieświadomie, zaczęła się historia Kart. Bo kiedy spotykają się osoby, które czują naturę głęboko – rodzi się coś więcej niż projekt. Rodzą się obrazy i teksty, które niosą przesłanie 🌿 Jeśli jesteś ciekawa dalszego ciągu tej historii zostań z nami na dłużej.







































Adres

Polkowice

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Plakatowka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Plakatowka:

Skróty

Udostępnij