20/05/2026
𝗪𝗶𝘁𝗮𝗷𝗰𝗶𝗲 𝗞𝗼𝗰𝗵𝗮𝗻𝗶 😉
Co u Was słychać? Mam nadzieję, że wszystko dobrze 😊
Na serwisie bez większych wydarzeń — normalny tok pracy, lecz jak to mówią… bliżej korka 🚗😅 czyli standard. Dużo pracy i na tę chwilę ograniczamy przyjmowanie sprzętów 📦🔧
𝗪 𝘁𝘆𝗺 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗰𝘂 𝗽𝗿𝘇𝘆𝗽𝗼𝗺𝗶𝗻𝗮𝗺 — 𝘄 𝗽𝗿𝘇𝘆𝘀𝘇ł𝘆𝗺 𝘁𝘆𝗴𝗼𝗱𝗻𝗶𝘂 (𝟮𝟱–𝟮𝟵 𝗺𝗮𝗷𝗮 𝟮𝟬𝟮𝟲 𝗿.) odpoczywam 😎
Kto ma coś do odebrania, to najlepiej teraz, a jak nie — to po tej dacie 😉
Ładuję akumulatory 🔋☕
Dobra, tyle ogłoszeń parafialnych 😁
Lecimy do naprawy 🔧
Do serwisu trafiło radio budowlane 𝘔𝘢𝘬𝘪𝘵𝘢 𝘋𝘔𝘙𝟭𝟭𝟱 z niespodzianką… bo sprzęt był już wcześniej „grzebany” po kimś 😅
Oczywiście grzebane i dalej nie działa, więc trafiło do mnie z klasycznym:
„𝗣𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗱𝗿𝗼𝗴𝗶, 𝗿𝗮𝗱𝗶𝗮 𝗻𝗶𝗲 𝗻𝗮𝗽𝗿𝗮𝘄𝗶𝗹𝗶, 𝗽𝗼𝗺óż 𝗯𝗼 𝗻𝗶𝗲 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮” 😁
No to zaglądamy do środka 👀
Z góry mówię — nie mam zamiaru się z kogokolwiek śmiać czy krytykować. Ten post będzie bardziej edukacyjny 👍
Pokażę po prostu, co można było zrobić lepiej.
Kto wcześniej to naprawiał — kompletnie nieistotne 😉
𝗟𝗲𝗰𝗶𝗺𝘆…
Już po braku kilku śrubek wiadomo było, że coś się tutaj działo 😅
Po otwarciu sprzętu widzę, że dwa przewody nie są złapane w fabryczny uchwyt. To akurat nie problem, bardziej wskaźnik, że ktoś już tam działał 🔍
Oglądamy płytę główną…
Ktoś wymienił praktycznie wszystkie kondensatory 😳
I naprawdę musiał się przy tym nieźle namęczyć, bo… nie było takiej potrzeby 😅
Oczywiście ten najważniejszy też został wymieniony, ale niestety dobrano za słabe parametry.
Tutaj powinien być kondensator minimum 35V. Z doświadczenia wiem, że np. 25V potrafi dość szybko ponownie paść ⚡
No dobra, wymienimy to 😉
Co jeszcze widzę…
Zmasakrowane pole lutownicze od przetwornicy zasilania USB 😬
Domyślam się, że to właśnie ona pierwotnie zrobiła zwarcie.
Ktoś ją wylutował — i bardzo dobrze 👍
Ale pola lutownicze są mocno zmęczone życiem. Najwidoczniej było za mało topnika i zbyt niska temperatura podczas wylutu.
Dało się to zrobić dużo czyściej 😉
Robimy dalsze oględziny…
Okolica wtyku zasilania mocno przegrzana 🔥
Podtopione gniazdo, kondensatory, okolice bezpiecznika i kluczowych tranzystorów zalane cyną, uszkodzona solder maska…
Oczywiście poprawię to 👍
Choć wiadomo — po takich uszkodzeniach nie będzie już wyglądało fabrycznie, ale będzie zdecydowanie lepiej 😊
Sprawdzamy tranzystory…
Spalone, przebite ⚰️
Możliwe, że ktoś wcześniej coś tam podmieniał, ale elementy były źle dobrane.
Ja mam swoje sprawdzone modele, które stosuję od dawna i wiem, że po prostu działają 👍
Patrzymy dalej…
Spalone kondensatory odpowiedzialne za ograniczenie piku prądowego przy podłączaniu akumulatora ⚡🔋
Dobra.
Oględziny zakończone 😁
Dwa łyki kawy wypite ☕
Muzyka ustawiona 🎵
Można działać 🔧
Ufff… trochę czasu zeszło 😅
A po drodze oczywiście telefony klientów, wiadomości, odbiór sprzętu, przyjmowanie nowego…
Standardowy dzień serwisu 😂
Ale w końcu zrobione 😉
Sprzęt działa 😎🔧📻
Szybkie pakowanie i wysyłka kurierem do klienta 📦🚚
I wiecie co?
To nawet nie był cały dzień pracy 😅
To był tylko jego ułamek.
Tego samego dnia jeszcze więcej klientów, telefonów, maili, kilka napraw i dwie diagnozy 😉
Jak wychodzę z serwisu, to z jednej strony jestem szczęśliwy, że robota wykonana 💪
A z drugiej… czuję ulgę, że wychodzę w końcu na świeże powietrze 😂🌤️
Trzymajcie się ciepło 😉
Ja zaraz zabieram się za kolejne 3 diagnozy i — jak dobrze pójdzie — dwie następne naprawy 🔧😅