09/05/2024
Dziś chcę z Tobą porozmawiać o poszerzaniu swoich usług.
Wyobraź sobie taką sytuację. ➡️ Składasz książki i zajmujesz się tylko tym. Mimo to niektórzy klienci nie decydują się na Twoje usługi 💸, bo poza przygotowaniem książki do druku, potrzebują jeszcze ebooków.
Smuteczek, prawda? 😢 Co zrobisz w tej sytuacji?
🧐 Czy gdybyś mógł/mogła się nauczyć konwersji książek do formatów epub/mobi, to podjąłbyś/podjęłabyś się tego zadania?
💬 Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat ale zanim udzielisz odpowiedzi, to posłuchaj tego.
Wiem, że nabywanie nowych umiejętności nie jest łatwe. Zwłaszcza zawodowych.
Widzę to po swojej żonie, która postanowiła nauczyć się pływać 🏊♀️. Niby prosta rzecz, ale jednak nie przychodziło jej to łatwo. Pomijam jej bagaż doświadczeń w postaci strachu przed wodą. Zaczęła chodzić na zajęcia grupowe. Stres, emocje a nawet chęć rzucenia tego w #%!$ 🤬
Mimo to nie poddawała się 💪. Wiedziała, że jeśli odpuści, to dalej będzie się bała. A chciała pokonać swój lęk. Kosztowało ją to wiele stresu. Każde wypłynięcie na głęboką wodę ją niemalże paraliżowało, ale udało się. W czerwcu kończy pierwszy rok nauki pływania. Przepłynięcie basenu już nie jest dla niej problemem. A nawet skacze już ze słupka do wody, co w ogóle było nie do pomyślenia.
Gdyby to była gra, to mogłaby śmiało powiedzieć: new achievement unlocked 🙂
Stąd też pomysł na warsztaty z konwersji książek do epub/mobi. Na żywo, by była interakcja z uczestnikami. Będzie również grupa wsparcia, by każdy mógł przyjść ze swoim problemem. A na pewno się takie pojawią na początku nauki. Każdy będzie mógł też liczyć na indywidualny feedback. Poza tym będzie to miejsce, gdzie wszyscy będą mogli próbować swoich sił w rozwiązywaniu problemów innych uczestników warsztatów.
Także jak widzisz, wszystko zależy od nastawienia. A w tym wypadku musisz patrzeć perspektywistycznie. Zainwestowany czas szybko się zwróci. Zwłaszcza, że dzisiaj self-publisherzy i wydawnictwa wraz z papierem publikują również wersje elektroniczne.
Możesz sobie pomyśleć „meh~ to tylko kilka stówek za konwersję. Po co mi to?” 🤨
Owszem, może to jest kilka stówek, ale poza dodatkowym zarobkiem, zyskujesz coś jeszcze.
Twoje szanse w oczach klienta rosną ❤️❤️, bo widzi, że w jednym miejscu załatwi dwie rzeczy: przygotowanie książki do druku i wersję elektroniczną. Nie musi szukać dwóch osób.
💵 A sam_ wiesz, że przekazanie plików otwartych może być problematyczne. W końcu to czyjaś praca i może chcieć za to dodatkowe i – niemałe – honorarium. Nie zawsze, ale zdarzy się.
To co, chciałbyś/chciałabyś się nauczyć? 🙂 daj znać w komentarzu 🔽🔽🔽