26/04/2026
Oprogramowanie z kosmosu 📡, czyli jak nie projektować aktualizacji 👇
Do stacji brzegowej swojego dostawcy neta masz kilka km, samoloty latają na 11, satelity Muska na 540, a ja do dekodera musiałem pobrać oprogramowanie z wysokości niemal 36 000 km 😂, ale od początku:
Ubiegły tydzień, wezwanie do niedziałającej usługi multiroom tj. oglądanie telewizji w kilku pokojach w ramach tego samego abonamentu. Pomyślałem "spox, szybki temat", na miejscu okazało się, że jednak nie taki szybki, jak mogłoby się początkowo wydawać...
Normalnie takie zlecenia realizuje się błyskawicznie. Jeden dekoder, nazwijmy go "główny" odbiera sygnał i przez lokalną sieć, czy to przewodową czy bezprzewodową, czyli przez wasz router albo switch wysyła sygnał do dekodera dodatkowego w innym pokoju. Na tej podstawie urządzenia oceniają, czy są w tym samym domu.
No to nie tym razem 🤡
Klient skonfigurował to sam, mało tego, urządzenia wzajemnie się widziały i komunikowały poprawność usługi, wyświetlając dumnie brzmiący napis "multiroom ok". No tylko co, ano to, że na dodatkowym dekoderze uparcie nie ma odbioru telewizji.
Do brzegu:
Klient poprzednio używał jednego dekodera głównego i trzech dodatkowych, następnie już tylko jednego głównego, jeden pozostawił sobie na przyszłość, a pozostałe dwa oddał dostawcy. Klient był wyposażony jednocześnie w instalację satelitarną i internetową - no właśnie - był. Klient przeprowadził się i został zapewniony przez dostawcę swojej usługi telewizyjnej, że dekodery mogą odbierać sygnał z Internetu i faktycznie, klient zainstalował dekodery, jednak telewizje odbierał jedynie na dekoderze głównym, a na dodatkowym - pomimo poprawnej konfiguracji, już nie.
Okazuje się, że dekoder przeleżał kilka lat w szufladzie to i logicznie nie otrzymał nowych aktualizacji oprogramowania, a możliwość oglądania tv przez Internet dodano dopiero w jednej z nich, zatem dekoder dodatkowy nie mógł odbierać telewizji internetowej i aby to umożliwić, należało zaktualizować jego oprogramowanie.
Tu zaczynają się schody:
Jak dowiedziałem się na infolinii dostawcy usługi, aktualizacja jest możliwa tylko przez sygnał satelitarny sic! Rozumiecie? Dekoder podpięty do Internetu, może pobrać aktualizacje tylko z serwera oddalonego o 36 000 km od niego - tj. z kosmosu...
Szukanie pomocnej dłoni:
Godzina 22, blok, nie będziemy niepokoić sąsiadów. Szybki telefon po moich kolegach w Krośnie: pomogliby, ale nikt, w tym ja nie mamy instalacji satelitarnej... No to co, dekoder do plecaka, 20 minut jazdy w jedną stronę do mojego domu rodzinnego, podpięcie się pod instalacje satelitarną rodziców i aktualizacja ruszyła. Prędkość pobierania była zawrotna, szkoda, że nie wiem ile ważyła paczka update - wtedy mógłbym podać wam dokładną wartość, ale pobierało się ok. 30 minut.
Konkluzja:
Ja rozumiem konieczność podnoszenia softu przez satelitę. Niektórzy odbiorcy nie mają internetu, a też powinni cieszyć się najnowszym oprogramowaniem - wtedy ok, wysyłajmy przez satelitę. Jednak nie mogę zrozumieć, dlaczego nie umożliwić równoległej aktualizacji przez Internet....
W każdym razie działa 🤗