17/08/2026
🕯️ WYBITNI POLACY — PAMIĘTAMY Władysław Komar (1940–1998)
Dziś mija 28 lat od jego śmierci.
Urodził się 11 kwietnia 1940 roku w Kownie, w ziemiańskiej i bardzo usportowionej rodzinie — ojciec reprezentował Litwę w biegu na 110 metrów przez płotki, matka była mistrzynią i rekordzistką Polski w pchnięciu kulą. Ojca, oficera kontaktowego AK, zamordowali litewscy faszyści w rodzinnym majątku w 1944 roku. Matka z dziećmi uciekła do Polski, a przyszły mistrz olimpijski szkołę podstawową spędził w sierocińcu prowadzonym przez siostry zakonne w Otorowie koło Poznania.
Zaczynał od boksu — w pięć lat stoczył 76 walk, przegrał 12. Karierę pięściarską przerwał ciężki nokaut. Wtedy przeszedł do lekkoatletyki i został jednym z najlepszych kulomiotów świata: 17-krotny rekordzista Polski, 14-krotny mistrz kraju, dwukrotny medalista mistrzostw Europy.
9 września 1972 roku w Monachium już w pierwszej próbie posłał kulę na 21,18 m — rekord olimpijski. Amerykanie, panujący w tej konkurencji od 36 lat, byli jak sparaliżowani. Podczas Mazurka Dąbrowskiego po policzku ogromnego, brodatego mężczyzny popłynęła łza. „Gdy wręczano mi złoty medal, pomyślałem o ojcu" — wyjaśnił po latach.
Po zakończeniu kariery w 1980 roku wszedł na estradę i przed kamerę — grał m.in. w „Borysie Godunowie", „Piratach" Polańskiego, „Przyłbicach i kapturach" i „Kilerze".
Zginął 17 sierpnia 1998 roku pod Przybiernowem, na szosie z Międzyzdrojów do Szczecina. Za kierownicą jego samochodu siedział przyjaciel — Tadeusz Ślusarski, mistrz olimpijski z Montrealu. Obaj zginęli na miejscu. Polski sport stracił wtedy dwóch mistrzów w jednej chwili.
Ten znicz powstał w technice litofanu — zdjęcie jest wydrukowane w grubości materiału. Za dnia widać tylko biały relief. Dopiero zapalony płomień wydobywa obraz.
📞 782 778 440 📧 [email protected]
Wykonujemy spersonalizowane znicze ze zdjęciami — Gorzów Wielkopolski, wysyłka w całej Polsce.