14/05/2023
Mesa Boogie F50. Wzmacniacz cierpiał na niedziałający REVERB i hałasujące potencjometry.
Potencjometry były w słabej kondycji więc należało wykonać ich regenerację. Reverb przywróciło do życia czyszczenie zaśniedziałych wtyków RCA. Generalnie proste naprawy, choć w przypadku regeneracji potencjometrów dość czasochłonne.
W przypadku tego egzemplarza trzeba było zmierzyć się jeszcze czyszczeniem PCB oraz poprawą lutów i połączeń po poprzednim serwisie. Niestety ktoś bardzo niedokładnie próbował wylutować przewody i często dotykał lutownicą przekaźniki, kable i cewki, przez co roztopił punktowo ich obudowę 🤦. Wszystkie elementy wyglądają na oryginalne, oprócz diod, które były wcześniej niechlujnie wymienione. W przypadku wzmacniaczy Mesy mam spory dylemat, mam ogromny sentyment do ich produktów [bo kto nie chciał mieć kiedyś Duala ;-) ]. Jednak ich inżynierowie mają chyba problem z matematyką [dziwne, bo w przypadku cen za swoje produkty wiedzą dokładnie, jakie górne wartości przyjąć 😂 ]. Moc montowanych w ich sprzęcie rezystorów jak i diod jest często niewystarczająca. Oczywiście parametry mieszczą się w normie, ale jeżeli np. wymagany jest prąd żarzenia lamp preampu np. 600mA to nie daje się w tym miejscu układu diod prostowniczych, których maksymalny prąd wynosi 1A, gdyż prowadzi to krótko mówiąc do kłopotów. Częsty przypadek np. w Dual Rectifier, jeżeli twój wzmacniacz zaczyna „mulić” to wiedz, że coś podobnego Ci się właśnie przytrafia 🙃. Niestety często z tego powodu nagrzewa się również laminat i nawet po wymianie elementu pozostaje widoczny ślad po przegrzaniu.
Wracając do F50 to mamy tu właśnie taki przypadek. Niewystarczające parametry podzespołów spowodowały konieczność serwisowania, co w niewłaściwych rękach spowodowało dalsze problemy. Dodatkowo, okazało się, że potencjometry REVERB oraz MASTER na jednym kanale zostały zamienione (tu jak mniemam zawinił montażysta w fabryce), zaskutkowało to tym, iż ustawianie poziomu REVERB’u nie było optymalne, a kanał CLEAN w tym przypadku nie grał pełną mocą.
Należało wyjąć całe PCB, wymienić diody i rezystory na wystarczająco mocne do bezawaryjnej pracy, wyczyścić PCB, zlutować i złożyć wszystko w całość. Przy okazji została dodana opcja regulacji prądu spoczynkowego lamp mocy. Możemy teraz optymalnie ustawić BIAS i grać na lampach różnych producentów 😎. Należałoby również wspomnieć, że wzmacniacz brzmi bardzo fajnie, dobry CLEAN i zadziorny DRIVE typowy dla wzmacniaczy Mesa Boogie.