26/08/2026
Od sierpnia tego roku w Unii Europejskiej weszły w życie przepisy tzw. AI Act. Co to oznacza w praktyce dla fotografii komercyjnej i produktowej?
Podmioty działające zawodowo mają teraz oficjalny obowiązek oznaczania treści, które zostały wygenerowane lub istotnie zmodyfikowane przez sztuczną inteligencję.
Jak to wygląda u nas?
Generative Fill i fotomanipulacje (AI): Jeśli w procesie postprodukcji Waszych produktów użyjemy narzędzi generatywnych do stworzenia nowego tła, dodania elementów, których nie było w kadrze, czy wykreowania cyfrowej scenografii – zgodnie z prawem oznaczymy taki projekt. Jak wyglądają takie oznaczenia można zobaczyć na dole.
Standardowy retusz: Klasyczna obróbka, poprawa ostrości, usuwanie drobnych niedoskonałości matrycy czy odszumianie zdjęć NIE podlegają pod te przepisy i nie wymagają żadnych oznaczeń.
Jesteśmy ogromnymi zwolennikami transparentności. Wierzymy, że w dzisiejszym świecie autentyczność i jasne zasady to fundament zaufania między marką a konsumentem. Chcemy, aby Wasze produkty prezentowały się zjawiskowo, a Wasz biznes był w 100% bezpieczny pod kątem prawnym.
Osobiście, bardzo cieszę się z wprowadzonych przepisów. Chociaż sam jestem zwolennikiem i użytkownikiem nowych rozwiązań opartych o AI, to jasno sprecyzowane zasady są mile widziane. Jako osoba "obyta" z fotografią produktową mogę dodać, że ilość zdjęć produktowych wygenerowanych przez AI na platformach sprzedażowych jest ogromna. Sam, jako klient czuje dyskomfort, kiedy widzę, że pięknie pokazany produkt, który zamierzam zakupić, w gruncie rzeczy może wyglądać zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że zarówno producenci, jak i fotografowie będą się stosowali do wytycznych.