29/08/2026
"Bluetooth? Przecież mam go od 20 lat."
To zdanie słyszymy niemal w każdej rozmowie, gdy mówimy o Auracast. Do tego zdziwiona mina: "Mój pierwszy zestaw słuchawkowy już to potrafił. Bluetooth to Bluetooth."
Właśnie tutaj warto przyjrzeć się bliżej.
Auracast to nowa technologia opracowana przez Bluetooth SIG, organizację stojącą za standardem Bluetooth. I działa zupełnie inaczej niż to, co wszyscy znamy z połączenia słuchawek z telefonem.
Klasyczny Bluetooth to połączenie jeden do jednego: telefon paruje się ze słuchawkami. Najpierw parowanie, potem oba urządzenia są ze sobą połączone na wyłączność. Nic więcej się nie da.
Auracast odwraca tę zasadę. Nadajnik emituje strumień audio, a nieograniczona liczba odbiorników w zasięgu może go odbierać jednocześnie. Bez parowania. Strumień po prostu wybierasz, tak jak wybierasz sieć Wi-Fi.
Co to oznacza w praktyce:
Telewizor na lotnisku albo na siłowni, którego dźwięk każdy może przenieść na własne słuchawki. Komunikaty, które trafiają bezpośrednio do aparatu słuchowego. Zwiedzanie muzeum bez wypożyczanego sprzętu. Sala konferencyjna, w której każdy słyszy krystalicznie czysty dźwięk na własnym urządzeniu.
Do tego dochodzi nowy kodek LC3, który zapewnia lepszą jakość dźwięku przy niższej przepływności, a zużycie energii wyraźnie spada. Właśnie dla aparatów słuchowych i systemów wspomagania słuchu Auracast jest wskazywany jako następca klasycznej pętli indukcyjnej.
Bluetooth to jednak nie zawsze ten sam Bluetooth.
Chcesz wiedzieć, co Auracast może oznaczać dla Twoich pomieszczeń, instalacji albo dostępności? Odezwij się do nas.