01/04/2026
Rychły koniec segregatorów? Będziemy tęsknić za dźwiękiem ich zamykania?
Dalsze pokolenia prawdopodobnie nie poznają już, czym była prawdziwa faktura.
Będziemy tylko opowiadać, jak to dziadek nosił w kieszeni albo portfelu zaplamiony kawą dokument… i znajdował go dopiero wtedy, gdy księgowa zaczynała się denerwować.
Nie będzie już setek segregatorów na uginających się półkach.
Żaden z nich nie spadnie nam na głowę, gdy będziemy szukać, ile kosztował i w którym roku kupiliśmy dziurkacz.
Ach, dziurkacz…
co to było za sprytne narzędzie.
Nie wspominając o zszywaczu.
Może kiedyś powstanie muzeum dawnego biura, takie z faksem, pagerem, pieczątką i zaplamioną fakturą.
Taką prawdziwą. Wydrukowaną. Na kartce.
Bo dziś, wraz z KSeF faktura przestaje być papierem, staje się danymi i trafia do systemu, nie do szafy.
Tymczasem przechodzimy tę cyfrową rewolucję z godnością.
Powoli.
Nie wszystko naraz.
Krok po kroku.
Trochę się użalamy, trochę marudzimy…
i sporo jeszcze przed nami do ustalenia.
Ale jedno jest pewne:
Idzie nowe i trzeba się dostosować.