11/03/2024
Pierwsze dni w nowej pracy zawsze są stresujące, zdobywamy nową wiedzę, poznajemy team, a jak je wspomina nasz architekt Wojciech?🙋♂️
Dzień pierwszy – Talenty na każdym kroku
Nie robimy nudnych rzeczy. Wasze wypasione elektryki i te bardziej smrodliwe są u nas dopieszczane pod względem cyberbezpieczeństwa. Analizujemy, programujemy, testujemy, robimy prototypy. Praca jest na tyle ciekawa że mamy parę talentów które wyrwały się od innych ciekawych ale z innych względów mniej atrakcyjnych zajęć. Mam koleżankę skrzypaczkę, orkiestry ani wytwórni nie było stać na jej usługi, przynajmniej nie na tyle by mieć jej aktywność całkowicie dla siebie. Mam też kolegę z który dziwny sposób nazywał adresy specjalne w protokole IP. Okazuje się że to też geniusz przekwalifikowania – wcześniej adept medycyny. Oboje w dwóch różnych zespołach „zaplątani” w przewody szukają sposobu jak dostarczyć nawet gdy zespół kliencki jeszcze nie podjął niektórych decyzji.
Dzień drugi – Światowe Sławy
Pracuję w zespole ze światowej sławy hakerem – ‘Andy’ – już zdążyłem się wiele od niego nauczyć jak i odnaleźć to co „zawsze” wiedziałem ale nie wiedziałem jak się nazywa. Pochodzi z Węgier i zmieniał miejsce wiele razy, ale po ostatnich paru miesiącach już nieźle poznał podstawy polskiego bo – pracować tyle czasu w Polsce i nie nauczyć się polskiego to porażka – mawia – jeśli spotkacie Pana którego moglibyście się przestraszyć a On przywita was słowami – Kochanie jak się masz? – to nie obawiajcie się – to światowej sławy badacz cyberbezpieczeństwa i tester penetracyjny.
Dzień trzeci – nigdy nie przestawaj się uczyć
Ja dopiero zaczynam więc mam od groma nauki. Jednakże to nie jest tak że kiedyś można sobie naukę darować. W zasadzie nasze zespoły tym stoją że ciągle coś rozgryzają i uczą się nowych rzeczy. Wszelkie legalne źródła wiedzy są bardzo w cenie a i czekanie na pilne projekty nie dłuży się w strumieniu poznawania.
Dzień czwarty – imprezy i nagrody
Rozrywka w gronie specjalistów i specjalistek jest jak najbardziej zapewniona. Ja osobiście bardzo chętnie skorzystałem w imprezy w stylu October Fest, oczywiście nie tylko. Jadła i napoju nie zabrakło, były też konkursy wiedzy i zręczności. Na jedną z takich imprez zaproszono mojego kolegę słowami: „idziesz?... to może lepiej idź bo zostałeś nominowany”. I dostał głośnik, plakietkę, i gratulacje wraz z wyróżnieniem w jadłospisie. Z tego co mówił to też się dobrze bawił z punktu widzenia samego przyjęcia.
Dzień piąty – doceniamy inicjatywy
Można też czynić wynalazki, jak na razie w mojej karierze to stały punkt programu w firmach technologicznych – te bardziej rozwinięte wiedzą że to się po prostu robi. Każdy pomysł ma swój proces decyzyjny od określania nowości, wykonalności i nie-oczywistości, po ocenę jak bardzo posiadanie patentu na wynalazek jest firmie potrzebne. Już udało mi się przejść przez pierwsze, ale tym razem mój wynalazek nie był bardzo pilny biznesowo, cóż, spróbuję ponownie z czym innym. Oczywiście nie tylko wynalazczość. Inicjatywy w różnych dziedzinach są doceniane jak na przykład różnorodność i równe traktowanie, wspieranie celów organizacji, innowacje od ogólnego problemu do szczegółów w odpowiedzi na konkretne wyzwania. Można wygrać premie, ale i produkty firmy a posiadamy bardzo szerokie portfolio produktów audio 🎶
Chcesz dołączyć? Zajrzyj na naszą stronę kariery:
https://jobs.harman.com/en_US/careers/SearchJobs/?198=%5B59996%5D&198_format=869&listFilterMode=1&jobRecordsPerPage=6&