29/09/2026
Instalacje fotowoltaiczne na dachach płaskich bardzo często wykonuje się jako systemy balastowe, czyli bez mechanicznego kotwienia konstrukcji wsporczej do głównej konstrukcji budynku. Takie rozwiązanie ogranicza ingerencję w warstwy hydroizolacyjne, ale z punktu widzenia konstrukcyjnego stawia przed projektantem kilka jednoczesnych zadań. Trzeba określić oddziaływanie wiatru na samą instalację, sprawdzić możliwość jej poderwania, przesuwu i obrotu, dobrać balast oraz zweryfikować, czy dodatkowy ciężar i reakcje skupione mogą być bezpiecznie przeniesione przez dach i jego warstwy. Na pierwszy rzut oka problem może wyglądać prosto: znamy prędkość wiatru, powierzchnię modułu i jego kąt nachylenia, więc wystarczyłoby obliczyć siłę i dodać odpowiednią masę. W praktyce takie uproszczenie jest niebezpieczne. Moduł fotowoltaiczny ustawiony nad połacią nie zachowuje się aerodynamicznie jak fragment samego dachu. Wiatr działa na jego powierzchnię górną i dolną, przepływa przez szczeliny, pomiędzy rzędami i pod modułami, a rozkład ciśnień zależy między innymi od krawędzi budynku, narożników, attyk, przeszkód dachowych, geometrii pola PV i konstrukcji wsporczej. Dlatego pytanie „ile kilogramów balastu na jeden moduł?” jest źle postawione. Balast nie jest parametrem modułu. Jest wynikiem analizy całego układu: budynku, dachu, systemu montażowego, modułów, warunków klimatycznych i sposobu przekazywania sił.
Obciążenie wiatrem balastowanych instalacji fotowoltaicznych na dachach płaskich. Jak prawidłowo podejść do doboru balastu, stateczności systemu i obciążeń dachu?