30/05/2026
Dziś sobota. Wielu z nas spędziło już kilka godzin na myciu podłogi, wycieraniu kurzu i podlewaniu ogrodu. Gdyby ktoś Ci powiedział: już nigdy więcej nie będziesz musiał sprzątać?
"Never clean again" to hasło startupu Gatsby z San Francisco.
14 maja 2026 roku Gatsby przeprowadził pierwszą w historii USA komercyjną usługę sprzątania mieszkania przez robota humanoidalnego, zamówionego przez aplikację iOS, za 150 dolarów.
Usługa firmy Gatsby opiera się na tak zwanej teleoperacji (zdalnym sterowaniu). Oznacza to, że robot fizycznie znajduje się w mieszkaniu klienta, ale jego akcjami kieruje na żywo człowiek siedzący przy biurku, przed monitorami lub w goglach VR w centrum operacyjnym firmy. Operator widzi dokładnie ten sam obraz, co kamery robota i za pomocą specjalnych kontrolerów porusza jego ramionami, dłońmi czy tułowiem, a maszyna precyzyjnie odwzorowuje te ruchy w sprzątanym domu.
Dlaczego firmy decydują się obecnie na takie rozwiązanie?
📍 Złożoność domowego środowiska: Nasze mieszkania to dla sztucznej inteligencji prawdziwy tor przeszkód. Rozrzucone klocki, niestandardowe meble, kable czy delikatne przedmioty sprawiają, że w pełni autonomiczny robot mógłby łatwo coś zniszczyć lub się zablokować.
📍 Trening sztucznej inteligencji (Human-in-the-loop): To kluczowy element całego przedsięwzięcia. Każda sesja sprzątania sterowana przez człowieka dostarcza gigabajty bezcennych danych. Algorytmy AI uczą się w ten sposób, jak człowiek chwyta gąbkę, jak omija przeszkody czy jak z jaką siłą wyciera stół.
"Praca domowa to największa nieopłacana praca w historii ludzkości - i spada najciężej na tych, którzy mają najmniej czasu" - mówi założyciel Gatsby, Aron Frishberg.
Jednocześnie w Shenzhen firma X Square Robot i 58 Home testuje roboty sprzątające w prawdziwych mieszkaniach, pracując ramię w ramię z ludzkim personelem.
A Sunday Robotics właśnie pokazało swojego robota MEMO, który składa ubrania i ładuje zmywarkę.
Robot NEO od 1X ma trafić do pierwszych prywatnych domów jeszcze w 2026 roku.
Sztuczna inteligencja zaczyna nas wyręczać w powtarzalnych, rutynowych czynnościach w biurze. A kto czeka, aż odciąży nas w domu? 🙂