11/09/2025
Depresja
Walczę z nią od kilku lat.
Walczę, nie choruję.
Próbuję robić coś więcej niż egzystować. Coś więcej niż praca, dom, chwila grania, zakupy, sprzątanie.
Coś więcej niż bycie po prostu, dla zasady.
Każdy dzień to walka.
Walka, żeby wstać z łóżka.
Walka, żeby pójść do pracy.
Walka, żeby zrobić zakupy.
Walka, żeby coś zjeść.
Walka, żeby iść spać.
Myśli.
Myśli galopujące tak, że sama za nimi nie nadążam. Myśli, które nigdy nie składają się w jedną całość.
Myśli biegną tak, że sama za nimi nie nadążam. Myśli, które nigdy nie składają się w całość. Myśli, jakby ktoś puszczał kilka kanałów telewizyjnych naraz, a ja próbuję ogarnąć wszystkie obrazy jednocześnie.
Myśli jak wybuch supernowej, ogarnięte totalnym chaosem.
Zapomniałam.
Znowu zapomniałam, po co trzymam ten kubek? Miałam coś dzisiaj zrobić? Ah... Rety, rachunki!
Hm? Co? Powiedziałam coś nie tak...? Ahaa... Zamiast "słońce" powiedziałam "słonina". Co? Seplenię? Jąkam się? Wybacz.. Nie chciałam mówić niezrozumiale.
Czasami po prostu marzę o tym, żeby zniknąć. Nie w formie popełnienia aktu, po prostu rozpłynąć się i zniknąć.
No bo co to zmieni?
Codziennie walczę, by być "normalna". Codziennie walczę, by wszystko przychodziło mi z taką łatwością, jak innym.
Sąsiadka na klatce? O rety... Dzień dobry.
Współpracownicy? O rety... Cześć.
Kasjerka w sklepie? O rety... Nie, niestety nie mam drobnych. To może zapłacę kartą? Dziękuję, do widzenia. Miłego dnia.
Wieczny pośpiech.
Nie wyrobię się z wyniesieniem śmieci, zrobię to jak będę miała wolne.
O rety... W końcu odpocznę od tego wszystkiego, wyniosę je jutro.
Nie wyrobię się ze sprzątaniem, zrobię to w sobotę.
O rety... Chwila odpoczynku, mogę odetchnąć od wszystkiego.
Leki, hydroksyzyna, escitalopram, trazodon no i lamotrygina.
Brać codziennie, po dwie tabletki rano i wieczorem. O stałych porach.
Oo.. Dzisiaj wstałam wcześniej, wezmę leki za pamięci.
Pobudka o siedemnastej.
Ooo.. Cholera, brać te leki teraz? Co teraz, co ja mam zrobić, ja pier-...
Gdyby młodsza ja, prowadząca tego peja, która już w tamtym czasie była naprawdę smutna, zobaczyła co teraz się dzieje, chyba zrobiłaby wszystko inaczej. Może nie odpuściłaby rysowania w paincie? Może miałaby więcej chęci do próbowania rozwijania tej pasji? Może...
Czytelniku, czytelniczko, jeśli utożsamiasz się z tym tekstem, jeśli czujesz, że ta walka staje się coraz cięższa - nie bój się prosić o pomoc.
Nie bój się o nią błagać, nie bój się o nią płakać, nie bój się o nią krzyczeć ani szeptać.
Tutaj masz listę numerów, do których możesz się zgłosić z każdym problemem. Słuchają, nie oceniają, po prostu są. Dla Ciebie.
• 116 123 – Całodobowy telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym. Możesz zadzwonić, napisać przez czat lub formularz na 116sos.pl.
• 800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym. Dostępne 24/7. Więcej informacji na centrumwsparcia.pl.
• 801 120 002 – Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”. Całodobowe wsparcie. Szczegóły na niebieskalinia.info.
• 800 120 226 – Policyjny Telefon Zaufania ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie. Czynny od poniedziałku do piątku, 9:30–15:30. Więcej na psp10.k-k.pl.
• 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży. Dostępny 24/7. Więcej na 116111.pl.
• 800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka. Całodobowe wsparcie. Więcej na zapobiegajmysamobojstwom.pl.