06/02/2026
Wysłali mi płyty, a ja ich nie zrecenzuję. Mam nadzieję, że zespoły mi wybaczą 😬.
Ale ja naprawdę chcę, żebyście 🎧 posłuchały i posłuchali tych krążków. Żebyście odpalili Spotify, Tidala, Bandcampa albo YouTube'a. To będzie lepsze niż czytanie dwóch stron litego tekstu.
Prawda❓
A teraz obiecane moje ulubione utwory z każdej płyty:
🪩 „Nav” („Alatyr” Runecraft, STFUR, Antti Martikainen) za tygiel kulturowy folku i malowanie przestrzeni dźwiękami instrumentów i głosów.
🪩 „Kukal rožė ratilio” („Księga pieśni. Rok obrzędowy Słowian i Bałtów” Córy Mary) za piękny śpiew polifoniczny.
🪩 „O jaworze” („Prabaśń” Córy Mary) za cudowne, potężne a capella, które otwiera utwór i serca na muzykę.
🪩 „Turbomason” („Rave macabre” Kirszenbaum) za śpiewanie o ważnych sprawach irracjonalnymi słowami i porywającą muzyką, która nie brzmi jakby grało ją dwóch typów, tylko przynajmniej trzech.
🪩 „Lisek” („Bojany” Furda) za udowodnienie, że można zrobić dobrą piosenkę z dziewięciu słów, tuzina instrumentów i looperów.
🪩 „Od cymbalistów” („Niepraudzivaya” Hajda Banda) za cymbały, skrzypce, dzikie okrzyki i za to, że porywa do tańca nawet takie nietańczące ziemniaki jak ja (i za cymbały, nie wiem czy już wspominałam).
Utwory ze wszystkich płyt znajdziecie na moich playlistach na Spotify i Tidalu.
Nie czytajcie recenzji, idźcie słuchać muzyki.
👉 Mam nadzieję, że kapele zaliczą mi ten wpis jako współpracę reklamową 😘
🪩 folk 🪩 folklor 🪩 czego słuchać 🪩 muzyka 🪩 tradycja 🪩 fuzja 🪩 instrumenty 🪩 śpiew