05/07/2026
Poniżej zamieszczam artykuł, który bezpośrednio został napisany przez naszego prezesa, Adama Długosza:
Szanowni Państwo,
w ostatnich dniach sieć ABAKS była celem poważnych, zmasowanych ataków DDoS. Ponieważ udało nam się je skutecznie odeprzeć i sytuacja jest obecnie stabilna, chcemy podzielić się z Państwem informacjami, wnioskami oraz odpowiedzieć na najczęściej pojawiające się pytania.
1. Czym jest atak DDoS?
DDoS, czyli Distributed Denial of Service, to atak polegający na celowym przeciążeniu infrastruktury sieciowej ogromną liczbą pakietów lub zapytań. Jego celem nie jest włamanie się do systemów ani kradzież danych, lecz uniemożliwienie lub utrudnienie korzystania z usług świadczonych przez atakowany podmiot.
Tego typu ataki są często realizowane przy użyciu gotowych narzędzi dostępnych w cyberprzestępczym obiegu. Osoby inicjujące atak nie muszą samodzielnie tworzyć jego mechanizmów — wystarczy, że wykorzystają istniejącą infrastrukturę i narzędzia.
2. Czy można ochronić się przed DDoS?
Tak, ale skuteczna ochrona zależy od rodzaju ataku. Przestępcy stale zmieniają metody działania, dlatego systemy zabezpieczeń muszą być na bieżąco dostosowywane do nowych wektorów ataku. Czasami oznacza to konieczność bardzo szybkiego reagowania, analizy ruchu i wdrażania kolejnych filtrów oraz zmian w konfiguracji sieci.
3. Czy dane abonentów ABAKS były zagrożone?
Nie. Atak DDoS nie polega na wykradaniu danych, ich szyfrowaniu ani próbach uzyskania dostępu do kont klientów. W tym przypadku zagrożeniem był czasowy brak dostępu do usług internetowych, wynikający z przeciążenia infrastruktury sieciowej.
Dane naszych abonentów nie były przedmiotem tego ataku.
4. Na czym polegał atak na ABAKS?
Pierwszy atak rozpoczął się 1 lipca około godziny 10:00. Był to atak o bardzo nietypowym charakterze. Jego skala oraz sposób działania sprawiły, że zarówno nasze systemy, jak i systemy części operatorów dostarczających nam usługi, początkowo nie identyfikowały tego ruchu jako klasycznego ataku.
Atak polegał między innymi na zalewaniu Internetu pakietami SYN+ACK, wygenerowanymi z wykorzystaniem podszywania się pod adresację sieci ABAKS. W praktyce oznaczało to, że przestępcy wykorzystali naszą adresację jako element ataku, a ogromny ruch zwrotny był kierowany w stronę naszej infrastruktury.
Skala ataku była bardzo duża. W pewnych momentach wpływał on nie tylko na naszą sieć, ale również na działanie usług innych operatorów w regionie. Internet jest systemem naczyń połączonych — jeżeli w jedno miejsce kierowany jest ruch liczony w setkach Gbit/s, może to powodować przeciążenia również poza bezpośrednim celem ataku.
Najmocniej skutki odczuł jednak ABAKS, ponieważ to nasza sieć była głównym celem.
5. Kto wywołał atak?
Na ten moment nie wiemy, kto był jego inicjatorem. Ustalenie sprawców tego typu działań jest bardzo trudne, a jeszcze trudniejsze jest ich jednoznaczne udowodnienie.
Wiemy natomiast, że:
atak wykorzystywał infrastrukturę znajdującą się między innymi w Azji, co nie oznacza automatycznie, że stamtąd pochodził jego zleceniodawca,
otrzymaliśmy żądanie okupu,
według posiadanych przez nas informacji jesteśmy kolejnym operatorem w Polsce, który został dotknięty tego typu atakiem,
ofiarami takich działań padają przede wszystkim lokalni i niezależni operatorzy telekomunikacyjni.
Polska ma jedną z najbardziej rozproszonych struktur rynku ISP w Europie. Działa tu wiele lokalnych firm, które realnie konkurują z dużymi korporacjami — zarówno ceną, jakością usług, jak i elastycznością wobec potrzeb lokalnych społeczności.
Nie przesądzamy, kto stoi za tymi atakami. Możemy jednak obserwować fakty i zadawać pytania. Jak mówi łacińskie przysłowie: Is fecit, cui prodest — „uczynił to ten, komu przynosi to korzyść”.
Z całą pewnością, jeżeli w Polsce doprowadzimy do monopolu dużych firm, ceny za usługi wzrosną, a ich jakość się obniży.
Nie należy zapominać o wojnie hybrydowej, która również ostatnio przewija się w mediach.
6. Czy ABAKS zawiódł?
To pytanie pojawiało się w dyskusjach i chcemy się do niego uczciwie odnieść.
1 lipca był dla naszej organizacji bardzo trudnym dniem. Skala problemu była ogromna. W pierwszej fazie ataku mieliśmy ograniczony dostęp do części systemów, przeciążone były elementy infrastruktury, a komunikacja z klientami była bardzo utrudniona. Telefony działały niestabilnie, ponieważ również one korzystają z infrastruktury sieciowej. Nawet nasze rozwiązania redundantne nie spełniły w tym momencie swojej funkcji w takim zakresie, jakiego oczekiwaliśmy, ponieważ przeciążeniu uległy także elementy odpowiedzialne za przełączanie ruchu.
Mówiąc wprost — była to sytuacja skrajnie awaryjna.
Jednocześnie cały zespół ABAKS natychmiast zaangażował się w usuwanie skutków ataku. Pracownicy techniczni, administracyjni i obsługowi działali wspólnie, często w bardzo trudnych warunkach, aby jak najszybciej przywrócić stabilność sieci.
Dlaczego kontakt z nami był utrudniony?
Ponieważ w takiej sytuacji jednocześnie próbowały dodzwonić się setki abonentów. Jako lokalny operator nie utrzymujemy centrum obsługi przygotowanego na obsłużenie kilkuset rozmów naraz. Nie mamy też rozbudowanych systemów automatycznej obsługi opartych o sztuczną inteligencję, takich jak najwięksi operatorzy.
Z jednej strony oznacza to, że w sytuacji kryzysowej kontakt może być trudniejszy. Z drugiej — na co dzień rozmawiacie Państwo z realnymi ludźmi, którzy znają lokalną sieć, lokalne problemy i realnie pomagają je rozwiązywać.
Utrzymywanie ogromnej rezerwy pracowników wyłącznie na wypadek tak skrajnych sytuacji oznaczałoby znaczący wzrost kosztów działalności, a w konsekwencji wyższe ceny usług i mniejsze możliwości inwestycyjne. To właśnie inwestycje pozwoliły nam doprowadzić światłowód do wielu miejsc, które wcześniej nie miały dostępu do nowoczesnej infrastruktury.
Czy więc zawiedliśmy?
Uważamy, że nie.
Atak został odparty. Kolejny, następnego dnia, był już dla naszej sieci znacznie mniej uciążliwy. Trzeciego dnia jego skutki były prawie niezauważalne. To pokazuje, że podjęte działania były skuteczne, a nasza infrastruktura — mimo ogromnego obciążenia — została dostosowana do nowej sytuacji.
Było to możliwe dzięki wcześniejszym inwestycjom w wydajny sprzęt sieciowy oraz dzięki współpracy z operatorami, w tym z NASK, który pomógł nam ograniczyć skutki ataku.
Mamy kilka niezależnych łącz do różnych operatorów. Część z nich musieliśmy czasowo wyłączyć, ponieważ w tej konkretnej sytuacji nie spełniały swojej roli. To również jest dla nas ważna lekcja.
7. Co musimy poprawić?
Wyciągnęliśmy konkretne wnioski.
Po pierwsze — komunikacja z klientami.
W sytuacji kryzysowej informacja jest niezwykle ważna. Niepewność bywa bardziej uciążliwa niż sama świadomość problemu. Powinniśmy szybciej opublikować komunikat i jasno poinformować, co się dzieje. Tego w pierwszej fazie zabrakło.
Po drugie — procedury.
Nie byliśmy proceduralnie przygotowani na atak o takiej skali i takim charakterze. Nie mieliśmy wcześniej informacji, że podobne ataki są prowadzone przeciwko innym operatorom. Nie otrzymaliśmy też wcześniej zaleceń, które pozwoliłyby nam przygotować się na taki scenariusz.
Dlatego tworzymy i wdrażamy nowe procedury reagowania na tego typu incydenty. To doświadczenie było bolesne, ale bardzo cenne.
8. Czy ataki mogą się powtórzyć?
Tak, nie można tego wykluczyć. Zakładamy, że podobne działania mogą pojawić się ponownie, a ich forma może się zmieniać. Dlatego podjęliśmy już dodatkowe działania techniczne i organizacyjne oraz przeznaczyliśmy znaczące środki na dalsze wzmocnienie odporności naszej sieci.
Na dziś sytuacja jest opanowana i stabilna.
Ze swojej strony przepraszamy Państwa za utrudnienia, brak dostępu do usług oraz problemy z kontaktem w czasie incydentu. Wiemy, jak ważny jest Internet w codziennym życiu — w pracy, edukacji, komunikacji, rozrywce i bezpieczeństwie.
Traktujemy ten atak jako poważne uderzenie w naszą organizację i w lokalną społeczność, której świadczymy usługi. Jednocześnie chcemy jasno powiedzieć: obroniliśmy się, wyciągnęliśmy wnioski i wzmacniamy naszą sieć na przyszłość.
Dziękujemy Państwu za cierpliwość, zrozumienie i wszystkie słowa wsparcia, które otrzymaliśmy w ostatnich dniach.
Adam Długosz
ABAKS sp. z o.o.