Na poziomie.studio

Na poziomie.studio Tworzę w zgodzie ze sobą, naturą i zasadą Less Is More.

   Kalendarz publikacji dla klubu tenisowego.
19/01/2026



Kalendarz publikacji dla klubu tenisowego.

Czysta jak woda z mojego kranu - dycha! 10 lat prowadzenia działalności, bycia poradnym, nieporadnym, ogarniętym i pozba...
16/12/2025

Czysta jak woda z mojego kranu - dycha! 10 lat prowadzenia działalności, bycia poradnym, nieporadnym, ogarniętym i pozbawionym ładu i składu - z wyświechtanie brzmiącą nazwą - bycia przedsiębiorcą. Nie roku, ale dekady. Nie żałuje niczego. Każda współpraca udana i ta trudniejsza, nawet emocjonalnie - dała mi to miejsce w swoim, indywidualnym rankingu, w którym jestem teraz. Za wszystko dziękuje. Nawet za rwane pomidory w szklarni, kiedy trzeba było dorobić do budżetu. Wszystko to lekcja, pokory, dystansu i budowania wewnętrznej pewności, że to dobre, że to mój kierunek. Dzisiaj mój czas, to siedzenie w ciepełku z kawą, Kazikiem i planami na przyszłość. Dobrych ludzi i współprac już nie brakuje. Wylane łzy już dawno wyparowały. Frustracja czasem chowa się za rogiem, ale to kolejna lekcja do opanowania, by jeszcze sprawniej i z rozwagą wychowywać moje dziesięcioletnie już dziecię - firmę. 10 lat temu mając 24 lata, dygałam co to będzie. A teraz myślę, jak pięknie jest robić swoje.

Patrzę sobie na tą małą, uśmiechniętą dziewczynkę ze skarbonką w obrazki Krecika i myśle, że w tamtej chwili, gdy robion...
15/12/2025

Patrzę sobie na tą małą, uśmiechniętą dziewczynkę ze skarbonką w obrazki Krecika i myśle, że w tamtej chwili, gdy robiono to zdjęcie była kompletna, spełniona i obecna. Była wdzięczna. Jest takie terapeutyczne ćwiczenie, by wrócić do pragnień i wartości jakimi kierowaliśmy się jako dzieci i zastanowić się, czy teraz jako dorośli postępujemy i kierujemy się wartościami jakie nam wtedy towarzyszyły. No i…ja tej Magdalenki teraz słucham i zadaje jej ciagle pytania. Jak kupiłam sobie nowe skarpetki na wyjazd - to ona powiedziała: Ale piękne! A jak w końcu przytaknęłam jej.

Nie ma czegoś takiego jak pechowa liczba. To by burzyło cały porządek tych którzy urodzili się trzynastego, albo trzynas...
13/12/2025

Nie ma czegoś takiego jak pechowa liczba. To by burzyło cały porządek tych którzy urodzili się trzynastego, albo trzynastego osiągali coś czego dotąd się nikomu nie udało. Na przykład Abel Tasman odkrył Nową Zelandię. A Otylia Jędrzejczak (chyba nie muszę nikomu przedstawiać) przyszła na świat. Wprowadzenie Stanu Wojennego wpisało się w tą datę. Ale gdyby decyzja zapadła dzień później lub wcześniej, też w kartach historii nosiłoby znamiona tragedii i reżimu.
13 grudnia może tez być punktem odniesienia do 6 grudnia, albo kilku miesięcy wstecz. Wszystko zależy jak spoglądamy na siebie, na swoją prace, życie, relacje. Dla mnie ta data, to podsumowanie ogromu pracy i zaangażowania. Postępów w rozwoju osobistym, zawodowym, ale i społecznym. No i dzień celebracji więzi. W otoczeniu wigilijnych zapachów i planszówek.

Ta zima jest tylko z nazwy. A bałwan jest jednym ze wspomnień i atrybutów zimy. I jeśli w życiu możesz być czegoś pewny,...
12/12/2025

Ta zima jest tylko z nazwy. A bałwan jest jednym ze wspomnień i atrybutów zimy. I jeśli w życiu możesz być czegoś pewny, to tego ze jutro wstanie słońce i również tego, że w lodowce znajdziesz namiastkę grudnia o jakim marzysz. Ale czy grudzień traci na wartości kiedy nie ma śniegu? Albo, czy święta są mniej świąteczne kiedy nie spędza się ich z rodziną?
Świętą są w każdym calu wystarczająco świąteczne, jeśli przekonasz siebie, że podstawą jest - byś czerpał z nich radość. Gdziekolwiek. Z Kimkolwiek. Jakkolwiek chcesz.

Przyznam, ze zabawa w Świętego Mikołaja - a właściwie sam gest podarunku, mam wpisaną na listę wartości i podpięta w zak...
11/12/2025

Przyznam, ze zabawa w Świętego Mikołaja - a właściwie sam gest podarunku, mam wpisaną na listę wartości i podpięta w zakładce codzienności. Bo dawanie wyzwala endorfiny i jest wzajemną szczyptą chwilowej ekscytacji i radości. Ale często chodzi o coś więcej. Nie o jakość, wielkość, ale treść. Luksusem stał się czas. Wspólny czas. Pójście razem na spacer, wspólny posiłek albo najprostsze - spoglądanie po prostu razem na to co dookoła. I nie chodzi o romantyczną relacje. Chodzi o każdą, jaką nawiązujemy. Nawet tą biznesową. Chociażby gdy klient jest wysłuchany albo odwrotnie - nasze pomysły i podpowiedzi z pozycji eksperta są brane pod uwagę. Prezentem największym może być szacunek. I piasek pod stopami, jeśli dwie osoby patrzą tymi samymi wartościami.

W szkole często miałam problem, by w nowym roku przestawić cyferkę. Teraz, chyba po raz pierwszy czekam na 2026, nie żał...
10/12/2025

W szkole często miałam problem, by w nowym roku przestawić cyferkę. Teraz, chyba po raz pierwszy czekam na 2026, nie żałując żadnego momentu kończącego się roku. Do świąt pozostały równe dwa tygodnie, a trzy do zamknięcia 365 dni roku 2025.
I właściwie domykam wszystko z wyprzedzeniem. Dopinam ostatnie współpracę, planuje posty, żeby zautomatyzować prace pod moją nieobecność.
I używając świadomie słowa wcześniej mało mi znanego - mówię: jadę na urlop. Jadę całować się z życiem pod jemiołą.

Kiedy dostaje urocze kartki z świecącymi aniołami, misiami i kotami, myślę sobie jak dobrze, że jeszcze na tej ziemi są ...
09/12/2025

Kiedy dostaje urocze kartki z świecącymi aniołami, misiami i kotami, myślę sobie jak dobrze, że jeszcze na tej ziemi są ludzie, którzy chcą pokolorować nasz świat, a jednocześnie widzą tych grafikach i gifach okazje do bycia bliżej drugiego człowieka.
I chociaż to czasem pełne kitu i pozbawione estetyki obrazki. Życzenia pysznej kawusi - jakoś łagodzą zmęczenie nadmiarem pracy. To ja życzę również - pysznej kawusi xD

Czy można polubić poniedziałki? Można, ale tak samo, można chcieć je „przeskrolować” na inny dzień tygodnia. Dlatego wci...
08/12/2025

Czy można polubić poniedziałki? Można, ale tak samo, można chcieć je „przeskrolować” na inny dzień tygodnia. Dlatego wciskam przycisk mobilizacja i robię rzeczy, których totalnie mi się nie chce, a wiem, że nie mogę przejść wobec nich obojętnie. Moja pierwsza tegoroczna, świąteczna bomba już trafiła do kosza. Nie potraktowałam jej poważnie. To nie był plastik fantasik. Nie rozpaczałam długo, dlatego podejście do bombki przerzucam na zadania poniedziałkowe. Zrób, wyślij do klienta, zapomnij i przejdź do przyjemniejszych zadań.

W moim przypadku była babcia do orzechów. To z nią rozłupywałam orzechy na makowiec, choć strasznie tego nie lubiłam. Mó...
07/12/2025

W moim przypadku była babcia do orzechów. To z nią rozłupywałam orzechy na makowiec, choć strasznie tego nie lubiłam. Mówiła mi, że są zdrowe i dobre dla mózgu bo wyglądają jak jego mikro wersja :) a dzisiaj oddałabym wiele, by moc z nią znów po prostu pobyć.

Adres

Poznan

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Na poziomie.studio umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij